2014/02/05

094. Zegarek z różowego złota - Richard Paul Evans

Okładka książki Zegarek z różowego złota

Tytuł oryg.: Timepiece
Seria/cykl: -
Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Wydawnictwo: Znak litera nova
Liczba stron: 224
Gatunek: obyczajowa, romans

Amerykański milioner i kolekcjoner zegarów wszelkiego rodzaju, David Parkin pewnego dnia zatrudnia w swojej firmie MaryAnne. Po kilku tygodniach kobieta oznajmia mu, że jest w ciąży ze swoim byłym narzeczonym. Mężczyzna, głęboko już w niej zakochany, zgadza się poślubić MaryAnne, aby uchronić ją przed hańbą. Przy okazji dowiaduje się, że ona darzy go takim samym uczuciem. Przysięgają sobie miłość, a kilka miesięcy później na świat przychodzi Andrea. Jej rodzice są tak zapatrzeni w dziecko, że jego strata byłaby dla nich ogromnym ciosem. Los jednak rzuca na drodze Lawrence'a, czarnoskórego przyjaciela Parkina, zegarek z różowego złota, który nie tylko jemu doda zmartwień.

Moja mama uwielbia twórczość pana Evansa. Postanowiłam więc dowiedzieć się, co takiego jest w jego powieściach, że tak dobrze się je czyta. Nie jestem wielką zwolenniczką powieści obyczajowych, aczkolwiek kiedyś trzeba spróbować. Uznałam, że cienka lektura "Zegarka z różowego złota" będzie idealna. 

Całą historię poznajemy dzięki narratorowi pierwszego i ostatniego rozdziału, który zamieszkuje w dawnym domu MaryAnne i który znał ją już po śmierci jej męża. Kobieta daruje mu tytułowy zegarek z różowego złota jako prezent ojca dla córki w przeddzień ślubu. Mężczyzna od samego początku interesuje się losami Parkinów i czyta dziennik Davida, który towarzyszy nam również podczas opowieści. Zagłębiamy się w historię przypadkowej miłości, która mogła się nie zdarzyć, gdyby nie pewien piękny dzień, kiedy to MaryAnne wkroczyła do biura Davida. Ich historia jest piękna, jednak nie pozbawiona goryczy straty, która poruszyła mnie do głębi.

Tytułowy zegarek to bardzo kunsztowna rzecz, pięknie ozdobiona i wartościowa. Z przyjemnością wyobraziłam sobie ten mały, ale jakże piękny przedmiot oraz jego większych "braci". Piękne zegary o różnych tonacjach i rozmaitych historiach towarzyszą nam przez całą powieść. Od czasu do czasu możemy zaznajomić się z opowieściami Parkina o ich zdobywaniu i pochodzeniu. Człowiek w całej swojej historii wymyślił rzecz, która miała dać mu nieśmiertelność, a zamiast tego pokazała, jak mały jest w stosunku do czasu i jak krótkie jest jego życie. To jest właśnie piękno zegarów.

"Zegarek z różowego złota" to piękna opowieść o miłości i stracie, a także o tym, że należy wybaczać. Podczas czytania towarzyszyły mi różne uczucia. Byłam zdruzgotana tragedią w domu Parkinów, wzruszona do głębi ważnymi słowami i przesłaniami. Evans zaserwował nam nie tylko przyjemną powieść, lecz także swoisty poradnik, jak radzić sobie w najtrudniejszych chwilach i jak patrzeć na życie. 

Styl autora jest bardzo przyjemny, nie zanudza nas długimi i przesadnymi opisami, wprowadza dużo dialogów, z których dowiedzieć się możemy istotnych informacji. Jego bohaterowie są barwni, można ich polubić. Całość skupia się na postaci Davida i można by pomyśleć, że to jego znamy najlepiej, jednak i on potrafi nas zaskoczyć. W "Zegarku z różowego złota" nie brakuje również czarnych charakterów, obrazu pijaństwa i nędzy. Evans w tle umieścił rzeczywistość XX wieku w Ameryce, kiedy to ludzie wyjeżdżali za ocean w poszukiwaniu pracy i, co najważniejsze, złota. 

Powieść Richarda Paula Evansa bardzo mi się podobała, nie mam do niej żadnych zastrzeżeń i z chęcią sięgnę po inne jego książki. Dzięki tej lekturze przekonałam się (jeszcze nie na dobre) do powieści obyczajowych. Teraz wiem, że mogą dostarczyć równie przyjemnej lektury, co fantastyka. 
Cena detaliczna: 39,90 zł
Moja ocena: 10/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Książkowe Podróże (XX-wieczna Ameryka), Book Lovers

Facebook | Lubimy czytać | lawendacorine@gmail.com

4 komentarze:

  1. Ooooh, jescze taka śliczna okładka! Ciekawe czy mają w mojej bibliotece? bo chętnie bym się skusiła xd A Spraksa czytasz? Też fajny, tylko trochę powoli się rozkręca;p

    OdpowiedzUsuń
  2. pomimo wysokiej noty - to chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, a ja słyszałam, że to jedna ze słabszych książek Evansa, ale jak widać tak nie jest - na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... nie wiem książka intrygująca, okładka piękna, będzie trzeba wygospodarować trochę czasu dla tej książki ;P

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!