2015/05/16

#49. Czy aby na pewno finał?

Jakiś czas temu pytałam, czy chcielibyście poczytać trochę o moich wrażeniach z "ostatniego" sezonu OUAT. W czwartek, zaraz po przyjeździe, udało mi się zobaczyć cały półtoragodzinny finał. Teraz muszę wszystkie moje emocje uporządkować i opisać. Nie mniej, sezon jest najlepszym ze wszystkich. Dlaczego? Zapraszam niżej!


O czym opowiada serial pewnie już wiecie. Jednak czego można spodziewać się w czwartym sezonie? Na pewno akcentu z "Krainy Lodu" oraz "Królowej Śniegu". Te dwie bajki zostały połączone w jeden wątek, przez co sezon 4a będzie gratką dla miłośników Elsy i Anny. Nie zabraknie tutaj Haka i Emmy, ponieważ pojawi się kilka niezwykle uroczych scen. Królowa Śniegu zasieje w Emmie ziarno niepewności, które będzie uwierać wszystkich jej bliskich. W sezonie 4b zobaczymy takie sławy Disneya jak Ursula ("Mała Syrenka"), Meleficent ("Śpiąca Królewna") oraz Cruella de Vil ("101 Dalmatyńczyków"). Te trzy złe panie spikną się z Goldem i będą wchodzić w drogę Emmie i Śnieżce. Poznamy ich przeszłość, dowiemy się, jak Cruella została zła, dlaczego Meleficent chowa urazę do Śnieżki, a także co Hak zrobił Ursuli. Jednak jeszcze przed końcem każda z nich zniknie z głównego planu, abyśmy mogli poznać osobę autora. On zaś bardzo namiesza w fabule. Finał będzie emocjonalny i bardzo... krótki. Takie przynajmniej odniesiemy wrażenie.
Jak widać czwarty sezon pełen jest wrażeń. Szczególnie jego końcówka. Szczerze powiedziawszy, tak świetnych odcinków nie było przez wszystkie poprzednie sezony. Każdy wypełniony jest akcją i nowymi zagadkami. Przez cały czas zastanawialiśmy się, kim jest autor, a kiedy Isaac w końcu się pojawił, wracamy do starej kwestii: kim jest czarodziej? Odpowiedź uzyskujemy w ostatniej minucie finału, a jego osobę przyjdzie nam poznać w kolejnym sezonie.

Tak, dobrze widzicie. Kolejny sezon. Słyszało się wcześniej różne pogłoski, jednak ja nie chciałam w to wierzyć. Myślałam, że piąty sezon to już przesada. Jednakże teraz widać, że jest on niemalże niezbędny. Musimy przecież poznać czarodzieja! A moja główka kombinuje, że może również Graham znów się pojawi? Musi być przecież jakieś wyjaśnienie przesunięcia premiery Greya...
Jeżeli do tej pory OUAT nie przemawiało do Was, to może ten sezon Was przekona. Już końcówka trzeciego jest bardzo ostra, jest doskonałym preludium do czwórki. Co prawda przeszkadzało mi trochę, że Hak niby taka główna postać, a jednak jakby zanikał. Aczkolwiek finał, a raczej jego druga część przyniosła tyle emocji związanych z Kilianem, że chyba mam dość...

Z wszystkich odcinków czwartego sezonu, ostatni jest najlepszy. Jest mnóstwo momentów, kiedy można się wzruszyć, mnóstwo się dzieje. Wszystkie odcinki są wspaniale zrobione. Mimo, że Emma zdecydowanie już od dłuższego czasu gra na liftingu, to wciąż jest jedna z moich ulubionych postaci. Niektórzy twierdzą, że OUAT jest głupim serialem, jednak ja, porównując go z uwielbianym przez moją mamę polskim serialem "O mnie się nie martw" mogę jasno stwierdzić, że mój serial jest z wyższej półki. Świetna robota, widać, że wraz z napływem fanów i kolejnych odcinków serial robi się coraz lepszy.
Trochę zdziwiło mnie, że wątek brata Emmy nagle się urwał. W jednym odcinku drugie dziecko Śnieżki jeszcze jest, w kolejnym wszyscy zachowują się tak, jakby nie istniało. Tutaj widać jedyne chyba w tym sezonie niedopatrzenie. August również gdzieś się zapodział i długo się nie pojawiał. Dopiero w ostatnim odcinku pojawił się, żeby powiedzieć innym o czarodzieju. Myślę, że jego postać będzie często gościła w kolejnym sezonie.

Nie mam zielonego pojęcia, co wydarzy się w następnym sezonie. Mam nadzieję, a jednocześnie jej nie mam, że będzie to już ostatni. Chociaż naprawdę świetnie się na to patrzy i mogłabym nie kończyć, to wiem, że w pewnym momencie zrobi się to bardzo rozciągłe i ciągnięte na siłę. Ale na razie widać, że autorom nie brakuje pomysłów. Choć w ostatnich odcinkach coraz mniej nowych postaci przybywa, to z pewnością wkrótce pojawi się kilka nowych twarzy. Finał bardzo zaskakujący, już nie mogę się doczekać premiery kolejnego odcinka.

Once Upon A Time, Adam Horowitz, Edward Kitsis, USA, 2014-2015

4 komentarze:

  1. A ja dalej w tyle z nowymi odcinkami... Jestem dopiero w połowie 4 sezonu i nie mam czasu na nadrabianie zaległości. Ale mam nadzieję, że ten nowy sezon, który powstaje, będzie już tym ostatnim, bo wszystkim OUAT zacznie bokami wychodzić. Lepiej pozostawić niedosyt niż przesyt

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tym serialu. Uwielbiam te dwie bajki, więc z chęcią obejrzę pierwszy sezon.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy tak nie płakałam jak podczas finału tego serialu. Kocham ten serial z całego serca! Od momentu "śmierci" pewnej przystojnej osoby, aż do końca ryczałam. A potem dostałam jeszcze godzinnego ataku histeri.
    Chcę więcej!
    Nie wytrzymam do września..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mądry kot przyszedł mnie pocieszać, kiedy ta pewna osoba umarła :) A kiedy inna pewna osoba w pierwszym sezonie umarła, nie mogłam się pozbierać przez cały sezon ;)

      Usuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!