2015/05/29

199. Amulet. Łowcy Potworów - Karolina Cielas

Wakacje nie zapowiadają się zbyt ciekawie. Szczególnie kiedy Rose podczas wycieczki do lasu skręca kostkę. Są jednak plusy tego wydarzenie - Rose odwiedza Ryan, przystojny syn znajomego rodziców. Wkrótce okazuje się, że Rose potrafi czarować. Jest młodym magiem. Z początkiem września udaje się więc na naukę do Akademii Magii, gdzie przyjdzie jej zmierzyć się z najróżniejszymi przeszkodami. Pozna również zabójczo przystojnego Davida. Jednak bycie najlepszą uczennicą nie zawsze jest fajne, a także bezpieczne. Rose czeka poważna próba.
Tym, co mnie przyciągnęło do "Amuletu" jest okładka. Bardzo ładnie wykonana. Drugim czynnikiem był opis - z lekka przypominający Harry'ego Pottera, ale uznałam, że przecież dużo jest książek podobnych do HP, a niekoniecznie są one marnymi podróbkami. Mogą zawierać bardzo ciekawą historię.

Już od pierwszych stron uderzyła mnie postać głównej bohaterki. Rose jest raczej głupiutką osóbką. Niezbyt kojarzy fakty, czasem zachowuje się dosyć dziecinnie. Nie mówię, że jest bardzo głupia, ale pewne zachowania mogą na to wskazywać... Poza tym Rose ma tendencję do nieprzemyślanych kroków. Oczywiście dziewczyna ma również dobre cechy. Jednak w przeciągu nieco ponad 200 stron nie jestem w stanie ich wszystkich wynaleźć. Nie byłam również w stanie zaprzyjaźnić się z żadnym z bohaterów, ponieważ wszystko działo się bardzo szybko i okazji do tego było mało.

Jeżeli chodzi o pozostałych bohaterów, to relacje między nimi są raczej przewidywalne. Dwóch facetów, którzy ratują główną bohaterkę z opresji, a potem się nią zajmują? Przyznajcie, że to trochę "śmierdzi" romantyzmem i kiełkującym uczuciem.

A teraz rzecz o podobieństwie. Liczyłam na to, że Karolina Cielas wykreuje swój własny świat, jedynie czasami opierając się na motywach z HP. I w sumie jej się to udało. Pomysł może nie pierwszej świeżości, ale dobrze ubrany, świat zbudowany na jednym motywie zapożyczonym, ale cała reszta jest wykreowana przez autorkę. Jednak mnie ciągle "Łowcy Potworów" przypominają HP wymieszane z DA. Szkoła dla młodych magów, oddział młodych i starszych magów walczących z demonami, wilkołaki, wampiry i wróżki, dwóch przystojniaków i jedna dziewczyna (Simon i Jace), złotowłosy Łowca Potworów - to są punkty wspólne. Aczkolwiek to nie jest chamski plagiat. Nie ma kopiowania scen, większości motywów, relacji, postaci i ich historii. To, co napisałam, owszem jest wspólne, ale to chyba jedyne. Choć jeżeli jesteście fanami jednego albo drugiego (a z pewnością po którejś stronie stoicie) to możecie mieć problemy z własną agresją. Ale niekoniecznie, może tylko ja jestem taką fanką Jace'a i to mnie tak wkurzało? W sumie chyba nawet podeszłam do tego z niewłaściwymi myślami, bo czytając Łowcy Potworów widziałam Nocni Łowcy.

Niektóre momenty "Amuletu" są bardzo przewidywalne, byłam w stanie nawet przewidzieć kilka stron naprzód. Brakuje również czegoś, co zwie się dramaturgią oraz napięciem. Nie ma budowania, utrzymywania w niewiedzy. Wszystko leci płynnie, bardzo szybko, wydarzenie za wydarzeniem. Ale zdecydowanie można było to bardziej nabudować, stworzyć to napięcie i odrobinę dreszczyku. Brakuje emocji wywoływanych u nas.

"Amulet" jest bardzo dobrą książką. Nie zrażajcie się tymi minusami. Są to raczej typowe błędy początkujących autorów. No bo przecież nie każdy pisze arcydzieła już na samym początku. Ważne, że Karolina Cielas zdecydowała się pokazać światu. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko, z pewnością ze względu na szybką akcję. Wydarzenia są ciekawe, opisy wystarczająco barwne, aby jednocześnie nie przytłaczać. Generalnie lektura jest niemalże wspaniała. Wystarczy jedynie rozwinąć niektóre wątki, poprawić to, co wymieniłam i lektura będzie mogła zadowalać w 100%. 

Z pewnością osobie mniej wymagającej (niestety bycie recenzentem ma to do siebie, że w końcu porównuje się książki automatycznie) "Łowcy Potworów" bardziej się spodobają. Nie mówię, że mnie nie, ale chyba sami rozumiecie, że jakieś wymagania recenzent musi mieć, bo co by był z niego za recenzent? Osoby młodsze ode mnie również nie powinny mieć problemu z zatraceniem się w lekturze i dobrym jej ocenieniem. Dla mnie "Amulet" jest udanym debiutem, który mam nadzieję będzie coraz lepszy.

Moja ocena: 7/10
Wyzwania: Książkowe podróże, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

Tytuł oryg.: Amulet
Seria/cykl: Łowcy Potworów
Tłumaczenie:
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 238
Gatunek: fantasy, paranormal romance, dla młodzieży
Cena detaliczna: 29,00 zł
Kupisz: zaczytani.pl
Data wydania: czerwiec/lipiec 2015



5 komentarzy:

  1. Połączenie DA i HP w jedną książkę. Obie serie odniosły niesamowity sukces. A moja miłość do DA jest ogromna, więc z przyjemnością sięgnę po miejmy nadzieję równie wspaniałego. Jak tylko ta pozycja wpadnie w moje ręce zaraz zabieram się za czytanie.

    zzaczytanaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś czytałam, że autorka książki ma 14 lat, szok! Brzmi fajnie, moje klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka mnie oczarowała <3
    Gdyby nie Twoja recenzja, pewnie nie dowiedziałabym się o tej książce, a teraz ta powieść mnie naprawdę intryguje :)
    Cieplutko pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię, gdy w książce znajdują się szkoły, chociaż nie jestem do końca przekonana do Twoich przyrównań do HP, nie wiem czy zbytnio z tego powodu nie będzie mi się to podobać, ale jak trafi w moje ręce, chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się, że książka przypomina HP, ale odstrasza mnie schematyczność i przewidywalność.
    Nie ciągnie mnie zbytnio do tej lektury.

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!