2014/07/30

Zamiast psa... kot!

źródło: http://www.psyvskoty.aaf.pl/
Od zawsze chciałam mieć psa. Było to pobudzone tęsknotą za czworonożnym przyjacielem, którego kiedyś miałam, a który musiał być uśpiony, bo bardzo się męczył. Nigdy jednak nie doczekałam się prawdziwego psa. Zamiast tego dostałam... kota.


Pewnie większość z Was myśli, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka, jest wierny itd., a kot tylko leni się na kanapie. A oglądaliście niedawno wiadomości? Widzieliście filmik na którym pewien kot uratował dziecko przed psem? Nadal twierdzicie, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka? W całej historii przyjaźni psa z człowiekiem było całe mnóstwo pogryzień, a nawet zagryzień przez tego, wspaniałego przecież kompana. A koty? Słyszeliście kiedyś o ofierze śmiertelnej ataku kota? Ja nigdy i chyba długo jeszcze będę musiała czekać na taką wiadomość. Oczywiście nie mówię tu o dużych kotach, lecz o tych małych, domowych.

Wielokrotnie już, kiedy zaczynałam tęsknić za posiadaniem psa, moja kotka zaskakiwała mnie najróżniejszymi wyczynami. A to wstąpił w nią szatan i zaczęła się ze mną bawić (a ma już 5 lat, więc do zabawy nie jest chętna), a to usłyszałam, że rzuciła się przez płot na psa sąsiada, a to zaczęła przy mnie warczeć na idącego drogą człowieka, który krzyczał na swojego kolegę. Doprawdy, ten kto jest niesamowity!
Lucy na parapecie :)
Mówi się, że kotów nie da się wytresować, a nawet jeśli, to po wielu latach. Bzdura! Moja kotka, w wieku roku wiedziała co znaczy "Nie wolno" lub "Hop". Teraz potrafi grzecznie siadać na komendę, prosić (choć to wymaga smakołyka), robić popularne w naszym domu "Bach", czyli "Leżeć", a nawet taktownie się z nami kłóci! Jej inteligencja dziwi każdego naszego gościa. Lucy, bo tak ma na imię, doskonale wie, kiedy mój tata idzie na dwór i biegnie żeby móc wyjść lub też dostać coś do zjedzenia. Jest tak mądra, że kiedy wszystkie drzwi są pozamykane, wydaje z siebie przeraźliwe miauczenie i wszyscy zbiegają się na korytarzu, a ona jak gdyby nigdy nic wchodzi do jednego z pokoi, wskakuje na fotel/łóżko/kanapę/biurko i zaczyna się szykować do snu. Teraz nawet posłusznie idzie do łazienki, kiedy jest brudna i daje się umyć!
Lucy podczas sesji na ogrodzie. Prawdziwa z niej modelka, uwierzcie mi!
Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie lubią kotów? Alergia to nie wymówka, są przecież tabletki (wiem, bo moja przyjaciółka bierze), a nawet została wyhodowana specjalna rasa kota, która nie zawiera w swojej ślinie alergenów, dzięki czemu nie wywołuje reakcji alergicznych! Koty podobno przenoszą choroby. Ale psy, chomiki, ptaki i inne zwierzęta też! Wszystko zależy od tego, czy odpowiednio zadbamy o opiekę lekarską dla naszego pupila.

Chcecie się trochę pośmiać? Wklikajcie w youtube zabawne koty, a macie ubaw gwarantowany! Koty to bardzo zabawne zwierzęta. Są też bardzo wybredne, ale nie zapominajmy, że Egipcjanie w starożytności czcili je jak bóstwa! Relacje człowiek-kot są skomplikowane. Koty to na tyle mądre stworzenia, że wiedzą, kiedy akurat chcą, abyś im poświęcił uwagę, a kiedy wolą spokój. Psy zawsze będą chciały być z Tobą. Koty będą cię miały w nosie, dopóki nie przyniesiesz im jedzenia!

Twój kot cię denerwuje, bo ciągle chodzi w tę i z powrotem, a ty nie możesz czytać, bo zastanawiasz się, co też takiego wymyślił? Posadź go na oknie. Pół godziny jak nic z głowy! Na moją kotkę to działa. Czasem zastanawiam się, gdzie ona polazła, a ta się wpatruje w ludzi na ulicy.

Nie przekonałam Cię? A może chcesz się pośmiać? Kilka obrazków i linków do filmików na pewno poprawi Ci humor :)


Filmik jeden, bo po nim już mnie brzuch boli, a potem wybierzcie sobie jakieś inne :)
A Wy macie koty? A może jesteście zwolennikami psów?

Chcielibyście dowiadywać się czegoś więcej z życia mojej kotki? Jeżeli tak, wkrótce zaproszę Was na mój blog poświęcony tej zwariowanej kotce!!

5 komentarzy:

  1. wreszcie znalazł się ktoś, kto woli koty od psów! <3 Ja osobiście miałam psa (a właściwie moja mama miała) kiedy ja miałam około 5 lat i przeraźliwie bałam się zarówno jego (choć był małym, grzecznym psem) jak i innych (nawet rozbrykanego maltańczyka). A kiedy pieska trzeba było uśpić, dwa lata później na urodziny dostałam kota, którym byłam po prostu zachwycona (pers=mega puszyste futerko). Poza tym, kot działał mi jak budzik! Musiałam już wtedy wstawać wcześnie do szkoły, co było dla mnie masakrą, a on o godzinie 7 wskakiwał mi na łóżko, lizał, miałczał i właził pod kołdrę, aż w końcu nie wstałam.
    Teraz kolejny kot (również perski) jest zaś moją poduszką, ewentualnie przytulanką. Reaguje na komendy, daje się przytulać kiedy chcę, a kiedy zachowuję się ogólnie jak rozwydrzone dziecko (czyt. nie chcę sprzątać w pokoju itd.) patrzy na mnie, prycha i odchodzi z wysoko podniesionym ogonem. Jest po prostu genialny xD A jak leniuchuje to jest tak uroczy, że aż nie mogę zrozumieć jak to możliwe. Służy też jako dobry słuchacz, kiedy potrzebuję się wygadać.
    Poza tym, zastanawia mnie fenomen jego imienia. Początkowo był to Timon (jak z Króla Lwa) a przeszedł metamorfozę przez Timsona, Pimpsera, Pimpsiaka i parę innych, a teraz ja nazywam go Pimpsi a moja mama Toster/Tościk xD
    Podsumowując - nie zamieniłabym mojego kota na żadnego, choćby najlepszego na świecie psa. Na innego kota również.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam kota, który wygląda podobnie do twojego. Jest bardzo inteligentny i rozumie większość poleceń, a czasem potrafi robić rzeczy, które zadziwiają wszystkich. Kiedyś mój tata robił balustradę ogradzająca taras. Wyjmował wkręty z pudełka i skręcał deski, a kot uważnie go obserwował. W pewnym momencie musiał po coś pójść, a gdy wrócił wkręty poukładane były obok pudełka. Po chwili okazało się, że kot też chciał coś zrobić i wyjmował wkręty, podnosząc je pazurami. Zajmował się tym z ogromnym skupieniem. :) Od tamtej pory często towarzyszy mojemu tacie przy pracy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie psy i koty stoją na równym poziomie. Mam te dwa zwierzaki w domu no i chociaż się nie dogadują udaje mi się dzielćc swoja miłość na te dwa zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No powiem Ci, że koty tez potrafią zrobić krzywdę właścicielowi, więc nie ma co generalizować, że tylko pies może pogryźć właściciela. Kot jest po prostu mniejszy i wtedy się tak nie widzi jego ewentualnego ataku agresji. Poza tym trzeba być odpowiedzialnym opiekunem zwierzęcia - jak się jest nieodpowiedzialnym, to dlatego potem pies chce pogryźć dzieciaka. Ja jestem fanką wszystkich zwierzaczków, ale chyba piesków w szczególności, z resztą sama mam pieska i kocham go całym sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koty są najcudowniejsze na świecie! Sama jestem posiadaczką dwóch, ale dokarmiam chyba z tysiąc innych też :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!