2014/07/11

137. Elita - Kiera Cass

Elita


Tytuł oryg.: The Elite
Seria/cykl: Selekcja #2
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 328
Gatunek: Fantastyka



W pałacu pozostało sześć dziewcząt. Elita. Wszystkie zdają sobie sprawę z tego, że rywalizacja jest teraz jeszcze większa niż przedtem. America jednak wie, że to wszystko mogłoby zakończyć się o wiele wcześniej, gdyby tylko pozwoliła na to Maxonowi. Książę czeka na choćby jedno słowo z jej strony, by odesłać resztę do domów. Jednak radosny świat Ami zostaje zaburzony wypadkiem, który ma miejsce w noc po balu halloweenowym. Dziewczyna przestaje ufać Maxonowi, ale on się nie poddaje. Wkrótce okazuje się, że Ami ma prawdziwą rywalkę. Ciężko jej znieść myśl o Maxonie z inną dziewczyną, ale jednocześnie nadal czuje coś do Aspena, który pojawia się wtedy, kiedy go najbardziej potrzebuje. Sprawy w pałacu się komplikują, rebelianci atakują coraz częściej, a America jest tak samo zagubiona jak na początku. Choć powoli wszystko zaczyna nabierać sensu. 


Po przeczytaniu "Rywalek" z niecierpliwością czekałam na "Elitę" i bardzo się cieszyłam, kiedy wyszłam z nią z Empika. Tak samo szczęśliwa byłam kiedy zabierałam się za lekturę. 

Czytanie tej książki było jak spotkanie ze starymi znajomymi. Miałam wrażenie, że wszystkich dobrze znam i czasami sama siebie zaskakiwałam swoimi reakcjami. Szczególnie kiedy pojawiła się szansa, że Maxon będzie z inną... Serce mi się ścisnęło i ogarnął mnie taki strach jak nigdy. To chyba najlepsza rekomendacja jakiej mogę udzielić o tej książce. Wywołała u mnie tak silne emocje, że do teraz nie mogę się opanować. A skończyłam już dobre kilka godzin temu... To doprawdy dziwne, bo to pierwsza książka, przy której się tak poczułam. Owszem, przy wielu płakałam, śmiałam się i trochę bałam o bohaterów, ale nie aż tak! Naprawdę nie wiem, co ta książka ze mną zrobiła.

Pomysł na fabułę, czyli przeciągnięcie tego, co było w "Rywalkach" z dodatkiem kilku nowych wydarzeń, był wręcz genialny. Kto by pomyślał, że po czwartej wojnie światowej na świecie będzie tyle państw, którymi rządzi monarchia? Bardzo lubię ten ustrój polityczny, choć Kiera Cass pokazała w większości jego złe strony. Król Illéi jest tyranem i nie zważa uwagi na dobro społeczeństwa, dopóki ma władzę w swoich rękach. Jest zupełnym przeciwieństwem dobrego władcy, nie jest też dobrym ojcem. Jednak pomiędzy wierszami da się wyczytać, że Maxon bardzo chciałby zmienić swój kraj i być lepszym królem, a Ami również zrobiłaby, co w jej mocy by poprawić losy swoich braci i sióstr.

Akcja jest szybka, autorka nie daje nam powodów, by się nudzić. Wspaniałe przyjęcia i bale plączą się z kolejnymi, coraz częstszymi atakami rebeliantów. America odkrywa, czego szukają ci z Północy, nie wiadomo jednak, czy Południowcy chcą tego samego. Jasne jest, że obie te frakcje chcą zakończenia Eliminacji. Te wszystkie wydarzenia następują zaraz po sobie i naprawdę nie ma ani chwili wytchnienia dla czytelnika, co jest ogromnym plusem, bo można łatwo przemknąć przez powieść, dać się jej pochłonąć i ledwo ujść z życiem przy zakończeniu.

Opisy nie nudzą, język powieści jest prosty, młodzieżowy. Dużo jest sytuacji, z których wręcz trzeba się śmiać, jednak nie ominą nas również momenty, w których roni się łzy. Kiera Cass wypełniła swoją książkę chyba wszystkimi możliwymi emocjami, bo czuję się teraz kompletnie z nich wypruta.

Nie ma co więcej pisać, "Elita" jest doskonałą kontynuacją. Nie przeszkadzały mi rozterki miłosne Ami, ponieważ rozumiałam jej sytuację i było mi trochę jej żal. Autorka wymyśliła i opisała wszystko wspaniale. Jestem bardzo zadowolona z obrotu spraw i niezwykle zaciekawiona kontynuacją, bo nadal nie mam pojęcia, kogo wybierze Maxon, choć jasno jest powiedziane, że wolałby Ami, ale... Cóż, nie wiem, czy wytrzymam do premiery, ale jeśli tak to na pewno rzucę wszystko co czytam, aby poznać zakończenie tej wspaniałej, bajkowej opowieści.
Cena detaliczna: 37,90 zł
Moja ocena: 10/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czytam Fantastykę, Książkowe podróże (Illéa, czyli część USA)

8 komentarzy:

  1. Fajna recenzja :)
    Ja niestety dopiero zaczynam tę serię, ale wydaje mi się ona dość ciekawa i zarazem oryginalna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zainteresowana tą serią i myślę, że w przyszłości po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ zachęcająca recenzja :) Jeszcze bardziej chcę sięgnąć po "Rywalki".

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, muszę w końcu przeczytać tą serię :c jak na początku nie miałam na nią ochotę, to teraz mnie skręca. Same świetne oceny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zachęcająca recenzja. Muszę w końcu po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To już trzecia recenzja tej książki, którą dziś czytam :) Moi rodzice Cię ochrzanią, bo przez Ciebie rozważam zapakowanie też tej książki do walizki... :P

    Przy okazji zapraszam do mnie na książkowy konkurs: http://heaven-for-readers.blogspot.com/2014/07/richard-paul-evans-michael-vey-bunt_10.html - 5 książek do zgarnięcia dla jednej osoby (do wyboru z wielu!) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero czekam na rywalki, wygrałam na konkursie *_* i mają być na dniach ;)
    zapraszam do mnie, nowa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w domu oba tomy ale niestety jeszcze nie przeczytane. Obowiązki wobec wydawnictw nie zawsze pozwalają na czytanie tego co na prywatnych półkach :P

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!