2014/07/04

134. Zabójczy księżyc - N.K. Jemisin

Okładka książki Zabójczy Księżyc


Tytuł oryg.: The Killing Moon
Seria/cykl: Sen o Krwi #1
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 448
Gatunek: fantasy



W pustynnym mieście-państwie Gujaareh jedynym prawem jest spokój. Porządek utrzymują kapłani bogini snu, zwani zbieraczami – zbierają sny obywateli, leczą chorych i rannych, prowadzą śniących w życie wieczne… Nie zważając na to, czy śniący się na to zgadza. Kiedy Ehiru – najsławniejszy z miejskich zbieraczy – otrzymuje zlecenie pobrania snów kobiety, przysłanej do Gujaarehu z misją dyplomatyczną, niespodziewanie dla samego siebie zostaje wciągnięty w spisek, który może doprowadzić do wybuchu niszczącej wojny.
Tak zaczyna się zakrojona na ogromną skalę opowieść o cywilizacji, imperium, wojnie, religii… i królestwie snów. Pierwsza część dwutomowego cyklu, który w zgodnej opinii krytyków i czytelników tchnął nowe życie w nieco już skostniały gatunek fantasy. (opis wydawcy)

Zbieram się na napisanie tej recenzji od wczoraj i nadal nie potrafię ująć w słowa tego, co czuję. Od kiedy pojawiło się polskie wydanie "Zabójczego księżyca" miałam wielką ochotę na tą książkę. Tym bardziej, że pierwsze recenzje zachęcały, a tematyka rzeczywiście jest czymś nowym. Kiedy nadarzyła się okazja postanowiłam spróbować, choć trochę się bałam tej książki, kiedy zaczęłam czytać. Moje obawy zostały szybko rozwiane.

Autorka wprowadza nas w zupełnie inny świat, stworzony na podstawie krain położonych nad Nilem, jednak nazwy, miejsca i postaci są całkowitym wymysłem autorki. Jak sama przyznaje, posługiwała się starożytnymi cywilizacjami i bazowała na ich językach, jednak starała się unikać przenoszenia realiów do swojego świata. Dzięki temu powstało coś, co jednocześnie jest powieścią fantasy i trochę przybliża nie tyle kulturę, co niektóre zachowania mieszkańców Doliny Nilu. Przyznam, że byłam mile tym zaskoczona, a poznawanie nowego świata było przyjemnym doświadczeniem.

Książka opowiada o losach Ehiru - zbieracza, najwierniejszego sługi Hananji, jego praktykanta Nijiriego oraz młodej ambasadorki Kisui, Sunandi. Ponadto w fabule przeplatają się drugoplanowe, ale znaczące postaci takie jak kapitan gwardii, czy sam książę Zachodu Słońca, który jest odpowiednikiem faraona. Wszystkie te postacie są bardzo barwne, doskonale wykreowane. Przez całą lekturę nie było momentu, bym pomyślała, że są papierowi. Co prawda nie przywiązałam się do nich tak, jak często to robię podczas czytania, jednak w niczym mi to nie przeszkadzało. Bohaterom towarzyszą upadki i wzloty, walczą w słusznej sprawie i widać, że są bardzo lojalni względem swojej bogini.

Jemisin poruszyła w swojej książce coś, co dawno nie było poruszane w powieściach fantasy - wiarę. Całą fabuła kręci się wokół wiary, która jest ważnym elementem życia każdego z bohaterów. To w obronie wiary walczą Ehiru i Nijiri. Sama wiara zaś jest bardzo specyficzna, kapłani mają zaskakujące zdolności, a historia wiary jest barwna. Widać tutaj, jak i w całej powieści, że autorka przyłożyła się do stworzenia tej historii i długo nad nią pracowała. Ta praca przyniosła bardzo dobre owoce.

Pomysł na fabułę jest bardzo wyjątkowy i zaskakujący. Samo wykonanie mogłoby równać się z najlepszymi. Język powieści jest niby prosty, jednak poprzetykany obcymi zwrotami i słowami, które utrudniają szybkie czytanie. Musimy zatrzymać się na chwilę, by dokładnie przeczytać dane słowo i starać się zapamiętać jego wymowę. W zrozumieniu znaczenia tych słów pomaga nam słownik, który został umieszczony z tyłu książki. Dużą zaletą tej książki są właśnie te słowa, które rzadko są wyjaśniane w tekście. Czytelnik musi się domyślić ich znaczenia z zachowań i przemyśleń bohaterów. Autorka opowiada nam historię tak, jakbyśmy żyli w tym samym świecie i rozumieli każde "nowe" słowo. Nie bawi się z nami w wyjaśnianie. To mi się bardzo podobało, bo nie marnowało mojego czasu na czytanie o tym, czym jest zbiór, czy kim jest Hananja. Zmuszało mnie często do myślenia i uważnego czytania.

"Zabójczy Księżyc" to - dokładnie jak mówi opis - wspaniała powieść, która "tchnęła nowe życie w skostniały gatunek fantastyki". Dawno nie spotkałam się z tak wspaniałą książką i tak dobrze zbudowaną fabułą. Dużym plusem jest również dwutomowość cyklu, dzięki czemu czytelnicy nie muszą wydawać mnóstwa pieniędzy na kolejne jego części i męczyć się z rozległą fabułą. Może i nie porwał mnie jak niektóre współczesne powieści, ale bardzo mi się spodobał i z wielką chęcią przeczytam kolejną część. 
Cena detaliczna: 39,99 zł
Moja ocena: 9/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czytam Fantastykę, Książkowe Podróże (Gujaareh i Kisua - fikcyjne krainy), Mitologia YA, Grunt to okładka

Za książkę serdecznie dziękuję:

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię fantasy, więc na pewno sięgnę po tę książkę, tym bardziej, że z Twojej recenzji wynika, że jest bardzo fajna. :)
    Pozdrawiam,
    Elusive

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!