2014/08/12

Londyn i miasta Anglii

Dzisiejszy post, a może recenzja, jak można go nazwać, jest nietypowy. Nie przyzwyczajajcie się zbytnio, bo będzie takiego rodzaju recenzji mało, aczkolwiek mogą się zdarzyć. Otóż dzisiaj chcę Wam zaprezentować obóz językowy, na którym byłam. Wiem, że ludzie często szukają dobrych ofert i dobrych biur podróży, polecanych przez innych, bo nie chcą jechać w ciemno. Ja trochę tak zrobiłam, ale komentarze były dobre, więc... Przechodząc do sedna, recenzja będzie dotyczyła obozu językowego "Londyn i miasta Anglii" organizowanego przez ATAS sp. z o.o.

Jak wyglądał plan wyjazdu? 
Każdy dzień był dokładnie zaplanowany. Program wyglądał tak:
1 dzień (sobota) - Zbiórka, wyjazd wg. rozkładu, przejazd nocny przez Niemcy, Holandię, Belgię do Francji.
2 dzień (niedziela) - Przeprawa promowa Calais (Francja) - Dover (Wlk. Brytania). Ćwiczenia językowe podczas zwiedzania. Zwiedzanie: LONDYN/WESTMINSTER - spacer obok Opactwa Westminster, Gmachów Parlamentu, Big Ben'a, Parku Św. Jakuba, Pałacu Buckingham, przejście na plac Trafalgar, przejazd metrem do dzielnicy zakwaterowania.
3 dzień (poniedziałek) - Ćwiczenia językowe podczas zwiedzania. OXFORD, zwiedzanie najsłynniejszego miasta uniwersyteckiego świata: przejście przez High Street, obok Christ Church College, ogrodów, Bodleian Library, Scheldonian Theatre, St. John's College, powrót do Londynu.
4 dzień (wtorek) - Ćwiczenia językowe podczas zwiedzania. Wycieczka do WARNER BROS. STUDIO, w którym powstały filmy o przygodach HARRY'EGO POTTERA, HAMPTON COURT - zwiedzanie ogrodów oraz pałacu Henryka VII, powrót do Londynu.
5 dzień (środa) - Ćwiczenia językowe podczas zwiedzania. LONDYN - London Eye, Covent Garden, Muzeum Transportu, Gabinet Figur Woskowych Madame Tussaud's.
6 dzień (czwartek) - Ćwiczenia językowe podczas zwiedzania. STRATFORD-UPON-AVON:  zwiedzanie domu, w którym urodził się Szekspir oraz Nash's House i New Place - miejsc poświęconych życiu, historii i twórczości poety, spacer po mieście, powrót do Londynu.
7 dzień (piątek) - Ćwiczenia językowe podczas zwiedzania. BRIGHTON - popularna nadmorska miejscowość wypoczynkowa, spacer po wybrzeżu, molo, wizyta w Oceanarium Sea Life, powrót do Londynu.
8 dzień (sobota) - Ćwiczenia językowe podczas zwiedzania. Przejazd metrem, LONDYN - Shakespeare's Globe, spacer południowym brzegiem Tamizy obok Tower of London, Tower Bridge, rejs statkiem do Greenwich, wyjazd do Polski w godzinach popołudniowych.
9 dzień (niedziela) - przyjazd do Polski.
(program pochodzi z katalogu organizatora)

Jak widać program jest bardzo bogaty i dotyczy nie tylko Londynu, ale również innych miast w Anglii. Dzień wypełniony był wrażeniami od 8.00 do 19.00. Zakwaterowanie u rodzin brytyjskich, bardzo miłych, można było podszlifować język w domach. Na miejscu dostaliśmy specjalne zeszyty ćwiczeń, które mieliśmy wypełniać w trakcie trwania obozu, za co dostawaliśmy nagrody. Akurat ta część była nieco denerwująca, ponieważ większość ćwiczeń opierała się na rozmawianiu z ludźmi na ulicy i to na tematy, które z całą pewnością nie przydadzą się w życiu. No bo powiedzcie, czy gdybyście zapytali kogoś w Polsce o jakąś ciekawą historyjkę z życia, dostalibyście odpowiedź? Wątpię, sama nie mogę sobie przypomnieć zabawnego epizodu, a co dopiero osoby, które mają ponad 30 lat!

Kierowniczka obozu, jak i wychowawczynie były bardzo miłe i pomocne. Podobały mi się również niespodzianki językowe, jak gra miejska, czy słowne kalambury. Atmosfera bardzo przyjemna, szczęśliwie dobrano mi i mojej przyjaciółce wspaniałe dziewczyny do pokoju i miałyśmy dużo tematów do rozmów. Jedynym minusem w uczestnikach było to, że większość osób biorących udział w obozie jechała tylko na zakupy i żeby pochwalić się, gdzie to oni nie byli. To mnie denerwowało, bo pewne osoby ciągle pytały o sklepy, podczas gdy mnie interesowało poznawanie innego kraju i wykorzystywanie języka w praktyce.
Organizacja wyjazdu była wspaniała, jestem z tego bardzo zadowolona. Przewodniczka znała się na Londynie i potrafiła ciekawie opowiedzieć o życiu jego mieszkańców. Poruszaliśmy się głównie autokarem, co było błogosławieństwem, bo nie miałam ochoty spędzać kilku godzin dziennie w metrze. Widziałam bardzo dużo, więcej niż podczas obozu w maju i bez porównania ten wyjazd był lepszy, wart swojej ceny.
Sądzę, że organizator świetnie wypadł i z wielką chęcią pojechałabym na inny obóz z ATASem. Może tym razem na wakacje studenckie na Malcie? Ale to dopiero za kilka lat, w najbliższej przyszłości nie planuję kolonii ani obozów, raczej normalne wczasy. 
Jeżeli więc zastanawiacie się nad obozem językowym dla osób w różnym wieku w kraju lub poza nim - myślę, że ATAS to dobry wybór. 
Jak wrażenia z Londynu?
Cóż, zdecydowanie lepsze niż poprzednim razem. Londyn pokazał się ze swojej najlepszej strony, tj. 25 stopni i ani kropli deszczu przez 7 dni, z czego jestem bardzo zadowolona, bo kurtka, parasol i ciepły sweter się nie przydały. Chyba nawet udało mi się opalić :)
Jestem zachwycona Oxfordem, gdzie płynęliśmy tradycyjnymi łódkami po wąskich rzeczkach, oglądając college'e. Wspaniała architektura, zapierająca dech w piersiach i to wrażenie, że jest się w miejscu, o którym się marzyło. Bardzo podobało mi się również w Warner Bros. Studio, gdzie odkryłam swoją miłość do filmów o HP, choć do książek ciągle jeszcze nie jestem przekonana, wspaniale było oglądać wszystkie te rekwizyty stworzone na potrzeby filmów. Makieta Hogwartu była przecudowna i naprawdę żałuję, że mam tylko urywek filmu. Pod postem, w "Linkach" podaję Wam stronę na Facebooku, na której możecie zobaczyć większość zdjęć. Te które nie są tam wstawione są pewnie złej jakości :) Postaram się również obrobić i udostępnić filmy, ale to trochę potrwa.
Bardzo podobało mi się również Stradford, te staroangielskie domy i wspaniała atmosfera w domu Szekspira. Piękne są również ogrody poety, polecam zobaczyć. Wszystko było takie wspaniałe, że brakuje mi słów. Naprawdę, pierwszy raz w życiu nie potrafię tego wszystkiego opisać inaczej niż "wspaniałe". Tego się nie da opisać, to trzeba zobaczyć.

Informacje o obozie językowym "Londyn i miasta Anglii":
Czas trwania: 9 dni (7 dni w samej Anglii + dojazd)
Wyżywienie: 6 śniadań, 6 packed lunch, 6 obiadokolacji, zapewnianych przez rodziny
Zakwaterowanie: u rodzin brytyjskich, po 2-4 osoby w rodzinie
Transport: autokar
Cena: 1650 zł + 300 zł autokar + 105/130 GBP na realizację programu + dopłata za dojazd ze wskazanych miast Polski 50 zł = ok. 2551-2683 zł

Linki:

7 komentarzy:

  1. Fajny obóz i naprawdę ciekawie zorganizowany plan :) Trochę dziwne, że ludzie zamiast podziwiać Anglię chcieli tylko latać po sklepach ;P Równie dobrze mogli kupić sobie przelot, a resztę wydać na zakupy zamiast wybierać taki obóz :P Ja jestem za stara na takie rzeczy, ale planuję polecieć/pojechać do Anglii, pod Londyn (tam gdzie te studio Warner Bros) do mojej przyjaciółki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny obóz, też bym chciała kiedyś na coś takiego pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy plan. Brzmi naprawdę nieźle, tylko cena troszkę boli.
    Ja byłam w tym roku, we wrześniu na wycieczce szkolnej w Londynie. Po drodze zwiedziliśmy parlament w Brukselii i z powrotem Heide Park w Niemczech. W Anglii byliśmy niestety tylko 3 dni, z czego 2 w Londynie, a jeden w Oxfordzie. Zwiedziliśmy dużo rzeczy, ale brakowało czasu wolnego (godzina w Oxfordzie i w Londynie, ale Greenwich). Nie miałam za bardzo okazji użyć języka i tego mi właśnie brakowało. Cena była dużo niższa niż Twój osób, ale to nie do porównania.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że wrażenia z wyjazdu dużo lepsze :) Chciałabym odwiedzić kiedyś Londyn, ale raczej prywatnie, nie zorganizowanym wyjazdem - zauważyłam, że tak mi się o wiele lepiej zwiedza, jest więcej czasu i spokoju na poczucie atmosfery miast, na wyobrażenie sobie ich takimi, jakimi były dawniej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Ci niesamowicie zazdroszczę tego studia Warner Bros. Cudowny wyjazd, najfajniejsze jest to, że każdy dzień po brzegi wypełniony był atrakcyjnymi wycieczkami. P.S. Odwiedziłaś może stację 9 i 3/4?:D (żartuję;P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednim razem :) Peron jest nieco oddalony od studia, bo znajduje się na prawdziwej stacji

      Usuń
  6. Gdybym miała tylko taką możliwość rzuciłabym wszystko i wybrała sie w tą podróż :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!