2015/06/03

201. Moment życia - Joanna Zawadzka [przedpremierowo]

Joanna rozpoczyna pracę jako asystentka jednego z prezesów w dobrze znanej firmie. Tego samego dnia wpada na nieznajomego mężczyznę. Znajomość nie zaczyna się ciekawie. Wkrótce Joanna widzi go wszędzie: przed blokiem, w kawiarni, na zakupach. Mężczyzna wydaje się prześladować kobietę. Jednak nie trwa to długo. Zaczynają bowiem spotykać się "planowanie" - on zwykle wpada do jej mieszkania, robi jej bałagan w głowie i na łóżku i wypada, jakby go tam nie było. Asia zdaje sobie sprawę, że bardzo mu zależy na Krzysztofie. Jednak mężczyzna okazuje się być gangsterem i to nie byle jakim. Jest zaborczy, zazdrosny i ciągle się wścieka, o wszystko. W dodatku Asia nie ma zamiaru być słowikiem w klatce i ciągle stawia się swojemu partnerowi. To sprawia, że ich związek jest bardzo silnym przeżyciem. Ale wystarczy tylko chwila, tylko moment, żeby to wszystko legło w gruzach...

Kiedy czytałam opis "Momentu życia", na myśl przyszła mi książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej "W zapomnieniu". Bardzo podobny główny wątek, bohaterowie i cała historia. Po cichu liczyłam, że "Moment życia" okaże się czymś w stylu właśnie mojej ulubionej polskiej pisarki. No i wyliczyłam...

"Moment życia" opowiada historię bardzo porywczej miłości młodej dziewczyny i gangstera. Charakter Krzysztofa i duma Asi sprawiają, że historia ta jest pełna pasji, prób, bolesnych rozstań i trudnych powrotów. Joanna boi się, że kolejne rozstanie będzie ich ostatnim. Ufa Krzysztofowi, ale jednocześnie dobrze wie swoje. Nie daje sobie w kaszę dmuchać. W sumie ich pierwsze spotkanie jest dokładnie takie, jak cały związek: gwałtowne, pełne krzyku i pełnych pożądania spojrzeń. Bardzo mi się to podobało. Niekoniecznie ich krzyki, ale przez to, ich związek nie był cukierkowy, a oni sami byli bardzo prawdziwi.

Główni bohaterowie są niemalże identyczni, choć żadne by tego nie przyznało. Oboje uparci, zaborczy i zawsze chcący postawić na swoim. Krzysiek jest również bardzo zazdrosny, pełny swojego specyficznego humoru, a czasem udaje mu się nawet być uroczym. Choć przez większość lektury w mojej głowie tliło się zdanie "jak można być takim debilem", to muszę przyznać, że charaktery obojga są tak prawdziwe, że bardziej się nie da. Ich spotkania, wymieniane uwagi, często bardzo kąśliwe, nieraz doprowadzały mnie do śmiechu.

Jeżeli boicie się tego krótkiego zdania w opisie z okładki, które brzmi "ich spotkania są pełne pasji, erotyzmu, a także...." to nie bójcie się. Pasji owszem, jest wiele. Natomiast erotyzmu jest jak na lekarstwo. Tym, którzy tego właśnie oczekują, będzie trochę przykro, jednak z pewnością spodoba się to osobom, które nie przepadają za opisami rodem z (mojego kochanego) Greya. Ja osobiście jestem gdzieś pomiędzy tymi osobami. Ani mnie to nie ucieszyło, ani nie zawiodło. Byłam zbyt zaabsorbowana resztą książki, żeby zwrócić na to swoją emocjonalną uwagę.

Bo emocji w tej książce nie brakuje. Oprócz wymienionych już przeze mnie jest również miłość. I to taka, jakiej moglibyśmy się spodziewać po pierwszych rozdziałach - niewysłowiona. Asia i Krzysiek tylko raz mówią sobie, że się kochają. I to przez pośrednika. Nie padają jakieś zgubne i bajkowe deklaracje. Wszystko jest przytłoczone szarą rzeczywistością fachu Krzysztofa. Brakuje cukierkowości, bajkowości i romantyzmu. Wszystko jest niemal brutalne. Kluczowe jest również to, że mimo iż się tego spodziewamy, nie dochodzi do przemiany wilka w owcę. Nikt się tu za bardzo nie zmienia. Właśnie taka jest rzeczywistość - bardzo rzadko dochodzi do metamorfoz charakterów zwykłych ludzi, bo jest to bardzo trudne i czasem po prostu się nie da.

Fabuła porywa już od pierwszych stron. Styl autorki jest bardzo lekki, mamy wrażenie, że pisze ona o sobie. Z pewnością jakaś inspiracja musiała być. Jedyne, do czego mogę się doczepić jest zmienianie czasu narracji. Raz opowieść jest w czasie przeszłym, raz w teraźniejszym. Już kiedyś się z tym zjawiskiem spotkałam, nie pamiętaj już w której książce, ale wiem, że też mnie to denerwowało. Tutaj było raczej jak drzazga w całej fabule. Gdzieś tam się to mi nie podobało, ale było zatuszowane przez wartką akcję i wypełnioną właśnie tą akcją fabułę.

"Moment życia" to cudowna historia o prawdziwym życiu i miłości. Choć z pozoru podobna do książki "W zapomnieniu" A. L-Ł., potem okazuje się, że to zupełnie inna bajka. To również historia o tym, że czasami warto poświęcić się dla kogoś, kogo bardzo kochamy. A także o tym, ile jeden moment życia, może zmienić, jak zaważyć na naszej przyszłości. Przygotujcie się jednak na to, że zakończenie złamie Wam serca. W jaki sposób - nie zdradzę. Mam jednak nadzieję, że doczekamy się jakiejś kontynuacji. Polecam Wam ją z całej duszy, bo jest warta uwagi!

Moja ocena: 9/10
Wyzwania: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

Tytuł oryg.: Moment życia
Seria/cykl:
Tłumaczenie:
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 318
Gatunek: romans, literatura kobieca, sensacja
Cena detaliczna: 33,00 zł
Kupisz: zaczytani.pl
Data wydania: czerwiec/lipiec 2015




3 komentarze:

  1. Fabuła wydaje się być ciekawa, do tego wysoka nota :) no, no muszę się dobrze zastanowić nad książka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie wiem, mam jakieś mieszane uczucia, co do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka nie dla mnie, ale polecę mamie. Lubi powieści z pasją i łamiące serca :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!