2014/06/25

132. Zacisze Gosi - Katarzyna Michalak

Zacisze Gosi


Tytuł oryg.: Zacisze Gosi
Seria/cykl: Kwiatowa #2
Tłumaczenie:
Wydawnictwo: Znak litera nova
Liczba stron: 304
Gatunek: powieść obyczajowa, dla dorosłych



Kamila, od kiedy zamieszkała w Sasance, przedwojennej willi z pięknym ogrodem, boryka się z duchami przeszłości. Jej były ukochany Jakub wyznaje jej zatrważającą prawdę. Do tego okazuje się, że zna on Gosię i może być jedyną osobą, która pomoże jej wyjść z choroby. Łukasz gdzieś znika, a Kamila martwi się coraz bardziej. W końcu dowiaduje się najgorszego: Łukasz stracił wzrok. Mężczyzna nie może sobie z tym poradzić, jest załamany, ignoruje matkę, Kamilę, nie widzi nadziei. Kiedy Jakub zabiera go do Szwajcarii, tam też okazuje się, że nic nie można poradzić. Tymczasem na ulicę Leśnych Dzwonków wprowadza się Julia, która szybko zaprzyjaźnia się z sąsiadkami. Jednak los znów roztacza czarne chmury nad trójką przyjaciółek. Bez ofiar się nie obejdzie.

"Ogród Kamili" skończył się w tak nieodpowiednim momencie, że nie mogłam doczekać się lektury kolejnej części. I kiedy już zaczęłam pochłaniać litery, czar prysł, a pierwsze rozdziały okazały się tak denerwujące, że nie mogłam powstrzymać prychnięć. Irytujące było to, co dla swoich bohaterów wymyśliła autorka, irytujące jest to, że nie mogła odpuścić nikomu. Szczególnie biednej Gosi. 

Jednak zacznijmy od początku. Kamila bardzo się zmieniła od pierwszej części. Teraz jest silna, niezależna i potrafi się postawić. Nie jest już szarą myszką "przepraszam, że żyję", ale stanowczą kobietą "żyję, masz coś do tego?". Ta przemiana bardzo mi się podoba, bo wspaniale obrazuje możliwości każdej kobiety i to, jakie jesteśmy silne kiedy ktoś nas rani. Kamila przeszła bardzo wiele, ale to wszystko, zamiast ją zniszczyć, wzmocniło ją. "Co cię nie zabije to cię wzmocni". Wielka przemiana zachodzi również w Gosi, dzięki Jakubowi. Ta biedna kobieta przeszła tak wiele, że miód lał mi się na serce przy każdym ich spotkani i tych nieśmiałych uśmiechach. Widać było od początku, że między nimi jest chemia.

Jak zwykle w swoich książkach pani Michalak obdarza nas niesamowitą liczbą pięknych cytatów, sentencji, prawd życiowych. Można by rzec, że całe "Zacisze Gosi" to przesłanie dla tych, którzy są nieśmiali, boją się własnego cienia, marzą o miłości. Kasia mówi nam "kobiety, weźcie się w garść i zawalczcie o swoje!". Oczywiście ona ubiera to w dużo piękniejsze słowa. To właśnie jest najpiękniejsze w jej książkach: cokolwiek byś im zarzuciła - okrucieństwo dla bohaterów, naiwność, przesadny romantyzm, doskonali bohaterowie - nie możesz powiedzieć, że niczego nie uczą. Tak właśnie jest z "Zaciszem Gosi", uczy, bawi i wzrusza do łez. 

Bohaterowie są wspaniali. Najbardziej polubiłam Jakuba, nieszczęśliwie dla mnie. Wszyscy doskonale wykreowani, wszyscy z czarną przeszłością, wszyscy patrzący z nadzieją w przyszłość. Przez całą lekturę czułam się jak u siebie, czytając o Sasance, czy Zaciszu. Marzę o takim szczęści, jakie spotkało Kamilę i strasznie jej zazdroszczę. Łukasza, Sasanki, ogrodu i wspaniałego ojca, który może nie był taki zawsze, ale potem bardzo się starał. 

Jednak pani Kasia okrutnie potraktowała ich wszystkich i nas wszystkim tym zakończeniem. Po raz kolejny pytam się: jak można takim sposobem zakończyć książkę? Widać, autorka lubi wbijać nam nóż w serce, wpierw je osładzając. To bardzo niesprawiedliwe i długo tego Pani nie wybaczę, jednak po "Przystań Julii" sięgnę, ot co. Dla poznania przyszłości, dla Łukasza, dla Kamili, dla Gosi i dla Julii. A w szczególności dla słodkiej Kuleczki. Jeżeli więc lubicie sobie popłakać, trochę się pośmiać i przede wszystkim chcecie lektury, która będzie nie tylko przyjemna, ale i trochę trzymająca w napięciu to seria kwiatowa jest dla Was. 
Cena detaliczna: 34,90 zł
Moja ocena: 8/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Książkowe podróże (Wrocław - Milanówek - Warszawa - Kraków)

2 komentarze:

  1. Niebawem i ja wezmę ją ze swojej półki, choć przyznam, że trochę obawiam się tego dosadnego zła i nieszczęścia, które przeświecają ogromnymi porcjami książkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie ta książka nie była dobra, była za to wyjątkowo irytująca. Moim zdaniem nie uczy niczego, ponieważ relacje międzyludzkie pokazane w tej historii są nierealne (która matka ciężko chorego syna marzy o tym, by wskoczyć do łóżka jego najlepszego przyjaciela?), nie bawiła, ponieważ kilka zabawnych sytuacji nie uratowało całości. Mnie również nie wzruszyła, tylko maksymalnie wkurzyła. Autorka nie oszczędziła nawet biednego pieska.. To ma być nowa jakość literatury obyczajowej? Mimo całej mojej sympatii do autorki, czuję się rozczarowana i nie rozumiem, jak tak można było skończyć historię, która tak dobrze rokowała?
    PS. Sięgnę po kolejny tom, nie darowałabym sobie, ale jak można to dobrze skończyć?

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!