2014/06/22

131. Wyspa Motyli - Corina Bomann

Wyspa Motyli


Tytuł oryg.: Die Schmetterlingsinsel
Seria/cykl: -
Tłumaczenie: Paulina Filippi-Lechowska
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 464
Gatunek: literatura piękna, romans



Diana wiedzie poukładane życie jako prawniczka w Berlinie. Pewnego dnia jednak nakrywa swojego męża na zdradzie, a dzień później dostaje telefon, że jej ukochana ciotka miała wylew i przebywa w szpitalu. Bojąc się najgorszego, Diana leci do Anglii. Ciotka Emmely na łożu śmierci powierza jej zadanie odkrycia rodzinnej tajemnicy, która ma związek z jej praprababką Grace. Kobieta odkrywa w tajnej skrytce szkatułkę, w której znajdują się bardzo osobliwe przedmioty. Wiedziona ciekawością i determinacją, by spełnić ostatnią wolę ukochanej osoby, Diana udaje się na Cejlon, gdzie przed stu dwudziestu laty rozegrały się wydarzenia, które sprawiły, że Grace Tremayne została wydziedziczona. W poszukiwaniach prawdy pomaga jej przyjaciel jej znajomego ze studiów, Jonathan, który okazuje się kimś więcej, niż zwykłym przewodnikiem.

Nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Z jednej strony byłam bardzo ciekawa tej historii, z drugiej obawiałam się małej ilości zwrotów akcji i nudnej fabuły. Pomyliłam się, bo "Wyspa Motyli" to naprawdę wspaniała książka, która wciągnęła mnie, nie ukrywam, że dopiero po jakimś czasie, ale fakt faktem, że nie mogłam się oderwać aż do końca. I mogę śmiało powiedzieć, że ta historia zostanie ze mną na długo.

Autorka nie bawi się z nami w opowiadanie o życiu głównej bohaterki. Jej losy poznajemy pobieżnie, tak byśmy mogli ją poznać i polubić. Od pierwszych rozdziałów można wyczuć tajemnicę, która wcale tak łatwo się nie ujawnia. Bomann powoli wprowadza nas w historię rodu Tremayne, która jest bardzo ciekawa. Główna bohaterka nie jest świadoma, że to, co odkryje zmieni jej życie. Tak samo jak nie spodziewa się, że na Wyspie Motyli znajdzie to, co już dawno jej umknęło i że zapragnie zacząć swoje życie od nowa. 

W opowieść o poszukiwaniach prawdy autorka wplata właśnie historię upadku Grace, która po śmierci stryja przyjeżdża z rodziną na Cejlon, by zająć się plantacją herbaty. Od samego początku mogłam powiedzieć, kto zwróci uwagę młodej arystokratki, jednak później autorka trochę namieszała w historii i nie byłam do końca pewna, czy ta wielka tajemnica okaże się tym, czego się spodziewałam. Koniec końców zostałam lekko zaskoczona, co oczywiście jest plusem tej książki.
"Nasi przodkowie za życia robią wszystko, by zachować w tajemnicy jakieś wydarzenia z przeszłości. A potem proszą nas, swoim potomków, żebyśmy tę tajemnicę odkryli, bo bardzo im ciąży, a nie mają już siły, by osobiście się tym zająć" s.187
Historia opowiedziana przez niemiecką autorkę jest barwna i bardzo pięknie opisana. Krajobrazy Cejlonu w mojej głowie były tak piękne, że zapragnęłam tam pojechać. Trzeba przyznać, że Corine Bomann bardzo się postarała, kreując postacie i całą historię. Wymyśliła bowiem wszystko od samego początku, cały ród Tremayne, siostry Grace i Victorię oraz tą wielką tajemnicę. Podziwiam ją za wyobraźnię, bo taka historia z pewnością nie przyszła jej do głowy pewnego dnia. W dodatku bohaterowie są bardzo realistyczni, przeżywałam z nimi ich rozterki i bardzo żal mi było biednej Grace, która została skazana na wydziedziczenie z powodu swojej miłości. Bomann przybliża czytelnikom, jak kiedyś wyglądało zawieranie małżeństw i jak często się one kończyły. Wielkie szczęście mieli ci, którym się udało wyjść za tych, których kochali.

Warto wspomnieć o Dianie, która, oprócz Grace, jest główną bohaterką "Wyspy Motyli". Jest to bardzo dobrze wykreowana postać, którą z miejsca polubiłam za zapał do poszukiwań. Autorka nie zapomniała, że Diana jest prawniczką i ma sprawy w kancelarii, a także inne obowiązki. Kobieta przed wyjazdem, a także w jego trakcie dbała o swoją pracę, za co przysługuje jej szacunek, bo wielu dałoby się porwać przygodzie. Bardzo ciekawą postacią jest również Jonathan, który jest głównym źródłem lekkiego humoru w książce i który wprowadza w nią trochę swojskości. Jest świetnym urozmaiceniem fabuły, bardzo go polubiłam. Corina Bomann obarczyła swoich bohaterów ciężarem niepowodzeń w życiu rodzinnym, rozczarowaniami w miłości, trudnymi wyborami. To wszystko wspaniale ich ukształtowało. Dała nam również do pomyślenia, czy gdyby losy Grace potoczyły się inaczej, Diana i Jonathan by się spotkali? 

"Wyspę Motyli" czyta się bardzo przyjemnie, niemal chłonąc kolejne strony. Z wielką ciekawością poznawałam losy Diany i jej przodków. Jako miłośniczka historii zawsze chciałam się przekonać, jakie osobistości i jakie tajemnice skrywa moja własna rodzina, a ta książka utwierdziła mnie w tym, że warto poznać swoje korzenie. "Wyspa Motyli" to nie tylko opowieść o pewnej rodzinie, to również podróż w głąb siebie głównej bohaterki, postanowienie całkiem nowego życia i piękna wizja przyszłości. Polecam ją tym, którzy są jej ciekawi i którzy nie boją się poznać prawdy.
Cena detaliczna: 34,90 zł
Moja ocena: 9/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Książkowe podróże, Klucznik

5 komentarzy:

  1. Leży na półeczce, leży i czeka! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mnie zachęciłaś... Z reguły unikam grubych romansów - w tym gatunku preferuję cienkie czytadła, ale skoro dajesz 9, to jest coś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś w ten deseń teraz czytam i jestem zachwycona i zdziwiona, że zmienił mi się czytelniczy gust:) Myślę, że Wyspa Motyli to coś dla mnie, taka obyczajówka, która nie nudzi, a wręcz odwrotnie. Widziałam w promocji, ale nie zdecydowałam się, bo chciałam poczytać co inni sądzą na jej temat:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Możesz sobie mnie też dopisać do listy osób, które przekonałaś do tej pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i zdecydowałam się kupić:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!