2015/08/13

217. Wojownicy. Ucieczka w dzicz - Erin Hunter

Od wielu pokoleń cztery kocie klany strzegą swoich terytoriów i walczą między sobą. Czasy są ciężkie, trudno upolować wystarczająco dużo jedzenia dla wszystkich kotów. Klanowi Pioruna jest tym trudniej, że niedawno przyjął do siebie kota domowego, który musi jeszcze wiele się nauczyć. Wielu patrzy na Ognistą Łapę sceptycznie, jednak przywódczyni, Błękitna Gwiazda widzi w nim przyszłość klanu. Kiedy więc Klan Wiatru nagle znika, a Klan Cienia grozi, że rozpęta piekło, jeżeli inni nie oddają im terytorium, Ognista Łapa i jego przyjaciel, Szara Łapa muszą przyspieszyć swoje szkolenie i stanąć do walki. Na próbę zostanie wystawiona ich lojalność, waleczność i mądrość. Wkrótce losy wszystkich klanów się rozstrzygną.

Kiedy tylko przeczytałam tej książce, zapragnęłam ją przeczytać. Marzenia się spełniają, bo niedługo później już leżała na mojej półce, czekając na swoją kolej. Nie będę ukrywać, bo nawet nie muszę, że kocham koty. Moja Lucy jest tak wypieszczona i tak przyzwyczajona do mnie, że kiedy mnie nie ma podobno chodzi i szuka. Wczoraj zdarzyło jej się przynieść nam mały prezent nawet. Oczywiste więc było, że książka, której bohaterami są koty, jest dla mnie.

Oczywiście z lekturą "Ucieczki w dzicz" wiązały się również pewne obawy. Jak autorka poradzi sobie z dialogami? Przecież nikt nie powiedział, że będzie to zupełna fantastyka i koty będą zachowywać się jak ludzie. Jednak Erin Hunter łatwo wybrnęła z sytuacji. Przecież koty miauczą. A kiedy miauczą, z całą pewnością siebie nawzajem rozumieją. No więc koty z tej książki miauczą między sobą. Po polsku oczywiście... Bez obaw, zrozumiecie na pewno!

Ogólne kocie zachowania przewijają się w książce. Wspólne lizanie, polowanie, jak na koty przystało. Muszę przyznać, że niezmiernie mnie to ciekawiło, bo zawsze chciałam wiedzieć, jak wyglądają takie kocie polowania. Autorka pozwala nam w zupełności wczuć się w kocią skórę i wyruszyć razem z Ognistą Łapą na polowanie. Zapachy, dźwięki - dobrze opisane, niezbyt dokładnie, ale idealnie. Same relacje między poszczególnymi kotami są bardzo naturalne. Kotki martwią się o swoje młode, wojownicy chcą wszystkich chronić, starsi dzielą się mądrością, a młodzi uczniowie od czasu do czasu bawią się w pojedynki. Bardzo przypomina to ludzkie relacje i uzmysławia nam, że kocie społeczności są przecież do naszych podobne. 

Opisy Erin Hunter nie są przytłaczające, a mimo to są bardzo barwne. Przeplatane dialogami, które również są jak najbardziej na miejscu. To wszystko koronuje niezwykle ciekawe przygody kotów. Co prawda jakoś specjalnie dużo się nie dzieje, chociaż takie odnosimy wrażenie. Wyprawa do gospodarstwa, patrol - to wszystko jest dla Ognistej Łapy i Szarej Łapy nowym wyzwaniem, do którego z wielką ochotą podchodzą. Czyta się niezwykle przyjemnie, niemalże płynie się przez lekturę. Co prawda zdarzają się dosyć drastyczne momenty, ale mimo to książka jest jak najbardziej odpowiednia dla dzieci, jako pierwsza poważna lektura. Z pewnością spodoba im się świat widziany oczami kota.

W "Ucieczce w dzicz" wszystko jest dobrze dopracowane: charaktery kotów, ich przygody, relacje. A przede wszystkim historia wszystkich klanów i relacje między nimi. Czytamy o kotach, które kiedyś tu żyły, o Klanie Gwiazd, o rytuałach i ceremoniach. Poznajemy losy poszczególnych klanów z punktu widzenia Klanu Pioruna. Bardzo podobała mi się ta odrobina historii. Dzięki temu nie mamy wrażenia, że klany dzielą się lasem dopiero od kilku lat, ale od wielu pokoleń. Nadaje to powieści pewnej wymiarowości.

"Ucieczka w dzicz" to przyjemna, pełna przygód lektura o przyjaźni, lojalności, odwadze i mądrości. A przede wszystkim: o naszych ukochanych pupilach. Jeżeli więc jeszcze się zastanawiacie, mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości. Bez problemu sięgnijcie po powieść Erin Hunter. Ja z przyjemnością przeczytam kontynuację.

Okładka książki Wojownicy. Ucieczka w dzicz
Moja ocena: 8/10
Wyzwania: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

Tytuł oryg.: Warriors. Into The Wild
Seria/cykl: Wojownicy #1
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Liczba stron: 336
Gatunek: przygodowa, młodzieżowa, fantastyka
Cena detaliczna: 34,90 zł
Kupisz: aros.pl
Data Wydania: lipiec 2015







Za przyjemną lekturę dziękuję:

10 komentarzy:

  1. Brzmi śmiesznie! Dorzucę sobie do chciejek. Dobrze zrozumiałem, że dialogi kończą się na "- Miau miau? - Miau!"? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrozumiesz na pewno! :) Niech to będzie niespodzianka.... ;D

      Usuń
  2. Nie czytam fantastyki, chociaż zdarzają się wyjątki. I ta książka chyba nim będzie, strasznie mnie ona interesuje :)

    Pozdrawiam, Insane z http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka o kotach musi się znaleźć na mojej półce :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Koty-moja miłość :D A więc przekonałaś mnie skutecznie, że muszę sięgnąć po tę książkę :)

    www.papierowenatchnienia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. To mnie zaskoczyłaś, kto kotów nie lubi, muszę i dla siebie ją zgarnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Koty bardzo lubię, więc z chęcią wybiorę się z nimi na polowanie :) Poza tym jeszcze nie czytałam książki z punktu widzenia czworonoga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł na tę książkę wciąż mnie śmieszy!

    http://suomianne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za tę recenzję, bo okropnie miałam ochotę tę książkę przeczytać, od kiedy tylko ją zobaczyłam ! Szkoda, tylko, że nie ma ebooków ....
    http://pogadanki-plepleple.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy tom sagi Wojownicy to doskonały antydepresant – bawi, cieszy, ekscytuje i skutecznie porusza naszą wyobraźnię.

    Dodaję bloga do obserwowanych i zapraszam do mnie<3
    http://modnaksiazka.blogspot.com/
    Zostaw ślad po sobie!

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!