2015/04/25

Nawyki czytelnicze


Jak każdy, mam swoje nawyki. Czytelnicze, zachowawcze, szkolne. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami tymi pierwszymi. Niektóre z nich mogą się Wam spodobać, inne niekoniecznie. Niektóre są bardzo zabawne i dziwne. Ale każdy z nas ma swoje dziwactwa, prawda? Zapraszam :).

1.
Zaznaczam cytaty kolorowymi karteczkami, a jak nie mam ich przy sobie, to bez skrupułów zaginam rogi książek :)
2.
Nie potrafię czytać przy muzyce, chyba że bardzo cichej i klasycznej, bez słów. wtedy jestem w stanie coś tam przeczytać.
3.
Najwygodniej czyta mi się w moim fotelu, przy oknie i świetle dziennym. Przy sztucznym szybko mi się oczy męczą.
4.
Kiedy czytam, wypijam praktycznie całą herbatę duszkiem - żeby nie mieć problemów z piciem i przewracaniem stron.
Gdyby kto pytał - książka to "Morze spokoju"
5.
Od niedawna wkładam do każdej książki zgiętą kartkę, na której podczas czytania zapisuję wszystko, co może się przydać do recenzji, jest do taki szkic. Jeżeli tego nie robię, często zapominam o jakiejś fajnej myśli, plusie lub minusie książki.
6.
Zwykle czytając, trzymam książkę za grzbiet w ten sposób: [zdjęcie], czasem kładę na kolanach.
7.
Kiedy czytam, muszę mieć nogi wysoko np. zgięte w kolanach i podłożone. kładę na nich książkę, kiedy ręka zaczyna mi się męczyć.
8.
Jeżeli czytam książkę, która jest kontynuacją mojej ulubionej serii, często "wpycham się" jako postać do tej książki i krzyczę na wszystkich bohaterów. To często przeszkadza mi w skupieniu się i szybkim czytaniu. Mam teraz tak np. z "Lekiem na śmierć" Dashnera - Thomas i spółka ciągle wkurzają i zmuszają mnie do krzyczenia na siebie w myślach.
9.
Zawsze używam zakładek. Nie wyobrażam sobie założenia książki czymś innym, np. skrawkiem papieru. Mam swoją ulubioną zakładkę z jeżykami [na dole zdjęcie], ale również inne. Zdarza się i tak, że wkładam zakładki do książek, które są w kolejce do czytania, co sprawia, że w każdej jest inna zakładka, która zostaje ze mną nierzadko do końca lektury.
10.
Jeżeli książka nie należy do moich ulubionych lub zaczyna mnie trochę nudzić, omijam niektóre opisy, dążąc do ciekawszych fragmentów.
Dwie pierwsze z lewej są z Barcelony, kolejna ze znanej wszystkim akcji, Greenowska jest z książki "GNW", a ostatnia to wspomniana :)
11.
Kiedyś czytałam wieczorem w łóżku, teraz zwykle czytam w fotelu lub nie czytam. W łóżku czytam tylko rano.
12.
Każdy wolny dzień (np. sobota) ma swój poranny rytuał związany z czytaniem: po przebudzeniu chwilę jeszcze leżę, po czym układam się wygodnie, opierając o zagłówek i czytam do godziny 10 (zwykle śpię do 8-9). Czasem trochę wcześniej wstaję, ubieram się, włączam laptopa i sprawdzam wszystko: komentarze, facebook, posty. Piszę coś, a jeżeli nie, włączam sobie jakąś grę np. Simsy. Rzadko ostatnia zdarza mi się czytać w godzinach 12-15.
13.
Czasem jestem w stanie czytać książkę w szkole, na przerwie, jednak bardziej preferuję czytanie na lekcji, kiedy dostajemy trochę luzu :)

Trzynaście. Pechowa czy szczęśliwa liczba? Jak najbardziej szczęśliwa :).
Przyznam się, że nie sądziłam, iż jest ich aż tyle. Trochę się nagłówkowałam, myśląc nad swoimi nawykami. Polecam Wam zrobić podobny research w głowie, można się ciekawych rzeczy o sobie samym dowiedzieć!

Jakie są Wasze nawyki czytelnicze?

8 komentarzy:

  1. Śliczna ta zakładka:) W 12 i 13 mam podobnie. Choć za zginanie rogów to Cię chyba uduszę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabawne niektóre nawyki:D Najlepsze Twoje krzyczenie na siebie;) Ja raczej automatycznie wchodzę w postać głównej bohaterki. I nie rozumiem jak można czytac bez muzyki, ja uwielbiam !:D

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie potrafię czytać przy muzyce, chociaż nie wyobrażam sobie innych czynności bez muzyki. :P Jednak nie zaznaczam cytatów w żaden sposób, czasem jedynie coś zapamiętam. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobnie jak Twoja 5, z tym że u mnie to wygląda tak, iż zawsze staram się mieć pod ręką specjalnie przeznaczony na to zeszyt :P Kiedyś potrafiłam czytać przy jakiejkolwiek muzyce, teraz już niestety nic z tego :D Za stara się zrobiłam i potrzebuję spokoju :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też zaznaczam cytaty kolorowymi karteczkami, ale nie wyobrażam sobie zaginania rogów. Mogę słuchać muzyki, ale to zależy od książki jaką czytam. Kartki z zapiskami nie używam, bo podczas czytania zapamiętuję plusy i minusy, a nie wyobrażam siebie piszącej coś w trakcie czytania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Również nie umiem czytać przy muzyce, zupełnie mnie rozprasza. Ale, żeby zaginać rogi książek?! Ooo co to, to nie. Nie ma mowy. Chyba Cię za to uduszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że nie masz kosmicznych nawyków ;) Ja czytam tylko wieczorami, przy lampce i zabijam swoje oczy, ale co zrobić. Czasu nie rozciągnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie również trudno się zupełnie wyłączyć przy czytaniu. Uwielbiam sięgać po książkę przed snem i przeczytać choćby kilka stron. Pomaga mi to odprężyć się i mieć przyjemne sny ;). Cytaty wynotowuję, mam do nich taki specjalny kajecik, a po zakończonej lekturze również zapisuję szkic moich przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!