2016/07/29

272. Kasacja - Remigiusz Mróz

Manipulacje, intrygi i bezwzględny, ale też fascynujący prawniczy świat… Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabicie dwóch osób. Sprawa wydaje się oczywista. Potencjalny winowajca spędza bowiem 10 dni zamknięty w swoim mieszkaniu w towarzystwie ciał zamordowanych osób. Sprawę prowadzi Joanna Chyłka, pracująca dla bezwzględnej, warszawskiej korporacji. Nieprzebierająca w środkach prawniczka, która zrobi wszystko, by odnieść zwycięstwo w batalii sądowej. Pomaga jej młody, zafascynowany przełożoną, aplikant Kordian Oryński. Czy jednak wspólnie zdołają doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału? Tymczasem ich klient zdaje się prowadzić własną grę, której reguły zna tylko on sam. Nie przyznaje się do winy, ale też nie zaprzecza, że jest mordercą. Dwoje prawników zostaje wciągniętych w wir manipulacji, który sięga dalej, niż mogliby przypuszczać.

O panu Mrozie naczytałam się multum pozytywnych opinii. Mistrz zakończeń, trzyma w napięciu, ciężko go przejrzeć. Takie tam, również pochwały. Jako że jestem osobą ciekawską i chętną próbować nowości, szczególnie kiedy dziesięć osób jednego dnia mi powie, że warto - skusiłam się. Czynnikiem, który przesądził sprawę było słowo "prawniczy". Jestem zafascynowana serialem "Suits", a także sama myślę nad podjęciem studiów prawniczych, więc wszystko składa się w piękną całość. Musiałam sięgnąć po Kasację

Kiedy zaczęłam czytać i pochwaliłam się Wam tym na Instagramie, otrzymałam kilka opinii, że Kasacja jest nużąca. Dziwnym trafem zawsze, kiedy sięgam po jakąś zachwalaną powieść ktoś podsuwa mi negatywną opinię. A takie zdania jeszcze bardziej podsycają moją ciekawość danej pozycji. Mogę Wam powiedzieć, że Kasacja owszem, może być nużąca. Jeżeli spodziewacie się wartkiej akcji i niespodzianek na każdym kroku - nic z tego. Akurat tutaj Mróz nie szaleje. Prowadzi akcję raczej spokojnie, przynajmniej przez większość książki. Dopiero gdzieś pod koniec zaczyna się coś dziać, nawet nie zorientowałam się kiedy. 

Z całą pewnością miałam do czynienia podczas lektury z wieloma zawirowaniami prawnymi. Chyłka i Kordian mają przed sobą nie lada wyzwanie - muszą obronić człowieka oskarżonego o brutalne zabójstwo. Dopiero w takich sytuacjach otwierają nam się oczy na to, jak naprawdę wygląda prawniczy świat. Są ludzie od oskarżania i są ludzie od bronienia. Nawet największy zwyrodnialec ma prawo otrzymać adwokata. A ten ma obowiązek prawny zrobić wszystko, żeby wybronić klienta lub chociaż złagodzić karę. Ja sama nie wyobrażam sobie siebie na miejscu Chyłki. Ona jednak jest twardą babką, którą z miejsca obdarzamy może nie tyle sympatią, co szacunkiem, respektem. Nie daje sobie w kaszę dmuchać, Mróz bardzo dobrze ją przygotował do swojej roli. Bez zbędnych ceregieli porusza się w świecie prawników. Kordian jest zgoła inny. To świeżak, dopiero co skończył studia. Marzy mu się nie wiadomo co. A trafiając pod skrzydła Chyłki dostaje od patronki kubeł wody na otrzeźwienie. To nie serial, to szara rzeczywistość. Kordiana łatwiej jest obdarzyć sympatią, ale trudniej szanować. Nie za bardzo wie, gdzie ręce włożyć, trochę jest nieporadny, ale nadrabia pracowitością i inteligencją. Szybko się uczy.

Odnoszę wrażenie, że Mróz nie daje nam zbyt dobrze poznać swoich bohaterów. Fabuła Kasacji krąży wokół sprawy Langera, nie zagląda w sferę prywatną. Ciągle towarzyszymy Chyłce i Kordianowi przy pracy, oprócz tego nie wiemy o nich nic. Nie do końca wiem, co ten zabieg miał osiągnąć - może to, że mniej uwagi zwracamy na bohaterów, a więcej na samą fabułę? Jeśli tak, na mnie to podziałało. 

Wszystkie sposoby, które wykorzystywali Chyłka i Kordian są dla mnie dosyć mało zrozumiałe. Myślę, że dla każdego, kto nie jest związany z prawem takie właśnie będą. Na całe szczęście Mróz nie rzuca nam tylko cyferek i literek paragrafów, a tłumaczy wszystko najlepiej jak się da, nie psując całej atmosfery Kasacji. Szczerze powiedziawszy, nie wiedziałam nawet czym ta Kasacja jest, dopóki nie pojawił się ten termin w fabule. Jednak tłumaczenia autora czasem nie są wystarczające i jeśli chcemy coś naprawdę dobrze zrozumieć, musimy posiłkować się Internetem lub innymi źródłami. Z całą pewnością nauczyłam się czegoś nowego podczas tej lektury i jestem bogatsza o tę wiedzę. Teraz pozostaje pytanie, na jak długo ze mną zostanie?

Kasacja nie wciągnęła mnie, a przynajmniej nie na początku. Jak ktoś powiedział, jest trochę nużąca. Jednak potem dałam się wkręcić w ten świat i atmosferę sądów i kancelarii i było już z górki. Ani się obejrzałam, a już miałam Kasację za sobą. Z całą pewnością sięgnę po inne książki pana Mroza, chętnie przekonam się co jeszcze ten Polak jest w stanie zaoferować czytelnikom, szczególnie w osławionych kryminałach. A decyzja, czy się z nim zmierzycie należy do Was. 

Okładka książki Kasacja

Moja ocena: 8/10
Tytuł oryg.: Kasacja
Seria/cykl: Joanna Chyłka #1
Tłumaczenie:
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 496
Gatunek: thriller prawniczy
Cena det.: 34,90 zł
Kupisz: aros.pl
Data wyd.: 18.02.2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!