2016/05/30

260. Po drugiej stronie kartki - Jodi Picoult, Samantha van Leer

Druga część opowieści o księciu Oliverze, który bardzo pragnął żyć w prawdziwym świecie. Za sprawą Delilah udaje mu się w końcu wydostać spomiędzy okładek. Pomimo pewnych mniej lub bardziej zabawnych komplikacji Oliver szybko odnajduje się w szkolnej rzeczywistości i z fascynacją poznaje nowy świat. Potem jednak książka zaczyna się o niego upominać. Na skutek całego szeregu dziwnych zdarzeń rzeczywistość bohaterów opowieści i licealistów z prawdziwego świata zaczyna się poważnie komplikować. A potem daje o sobie znać tak zwane prawdziwe życie. Na szczęście okazuje się, że bajka kryje w sobie naprawdę niezwykłą moc…

Z innej bajki to książka, która totalnie zawładnęła moim sercem. Nie jestem zwolenniczką czytania jednej książki kilka razy, wolę ten czas poświęcić na inne ciekawe lektury, ale w przypadku książki Picoult i jej córki było inaczej. Jest jedną z chyba 5 książek, które mogłabym czytać co chwilę. Cudowna, romantyczna, bajkowa. Dokładnie taka, jak lubię. Niemalże błagałam, żeby autorki napisały kontynuację. Aż tu pewnego dnia zobaczyłam zapowiedź Po drugiej stronie kartki. A potem mały impuls, samotna godzina w centrum handlowym - i już była moja. I jakżeby inaczej, zakochałam się w niej.

Nie znam żadnej książki Jodi Picoult. Moja mama przeczytała chyba wszystkie i twierdzi, że są niesamowite. Nie ciągnie mnie do nich jakoś. Za to do jej duetu z córką - to co innego. Po drugiej stronie kartki to mieszanka mistrzowskiego stylu pisania matki i młodzieńczego pomysłu córki, który podbił pewnie niejedno dziewczęce serce. Z łatwością mogę sobie wyobrazić, jak matka i córka pochylają się nad komputerem i tworzą kolejne przygody Olivera. Wyszły im cudownie. Książkę czyta się lekko, przyjemnie, ale nie bez dozy napięcia i tajemnicy. 

Po drugiej stronie kartki to odpowiedź na pytanie, które zadają sobie wszyscy czytelnicy A gdyby tak postacie  książek ożyły? Mało tego, to co mnie oczarowało w tej kontynuacji to filozoficzne wstawki pomiędzy rozdziałami. Autorki dzielą się z nami bardzo ciekawymi przemyśleniami i w dużej mierze się z nimi zgadzam. Właśnie te wstawki czytało mi się chyba najprzyjemniej. Szczególnie pierwsza z nich. Jeśli macie okazję - przeczytajcie ją w księgarni, w bibliotece. Na pewno da Wam trochę do myślenia. Zupełnie jakby autorki przenikały nasze umysły....

Druga część jest trochę obszerniejsza, więcej się też dzieje. I bardzo dobrze. Chociaż ja akurat nie czytałam jej jednym tchem. Nie za bardzo chciałam się żegnać z tą historią. Bo kolejnej części raczej nie będzie. Pomysły chyba już wyczerpane. Po drugiej stronie kartki była tak samo smutno-śmieszna, słodko-gorzka jak jej poprzedniczka. Były momenty, kiedy śmiałam się tak bardzo, że reszta rodziny musiała mnie uciszać. Były też takie, kiedy nie wierzyłam w to, co czytam. Siedziałam ze zbolałym sercem i pytałam Dlaczego? 

Po drugiej stronie kartki to cudowna książka, jeśli lubicie romanse, powieści młodzieżowe, przygodowe, pragniecie poznać księcia, trochę się pośmiać, popłakać i miło spędzić czas. Ja osobiście jestem bardzo ciekawa, czy ten duet napisze coś jeszcze. Mam ogromną nadzieję, że tak, bo jestem ich twórczością po prostu oczarowana.

Okładka książki Po drugiej stronie kartkiMoja ocena: 10/10
Wyzwania: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

Tytuł oryg.: Of the Page
Seria/cykl: Z innej bajki #2
Tłumaczenie: Magda Witkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 440
Gatunek: powieść młodzieżowa, romans
Cena det.: 38,00 zł
Data wyd.: 6.10.2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!