2016/05/19

259. Zacznijmy od nowa - Abbi Glines

Miłość, która pokona wszystkie przeszkody! To, co jest między nimi, to nie tylko namiętność, pasja i szaleństwo. To prawdziwe uczucie, które za każdym razem krzyżuje ich drogi. Lada dzień na świecie pojawi się ich upragnione dziecko. Jednak Rush nadal pozostaje rozdarty między przywiązaniem do rodziny a miłością do Blaire. Jak najszybciej musi znaleźć sposób, aby ocalić relacje z siostrą i nie stracić przy tym ukochanej. Czy uda im się zacząć wszystko od nowa? A może sprawy zaszły o krok za daleko?


Lubię książki Glines. Poprzednie dwie części mi się bardzo podobały i przeczytałam je bardzo szybko. Wiem, że dużo osób uwielbia pozostałe powieści Glines. Bardzo chciałabym przeczytać wszystkie, ponieważ już wiem, że pisze ona całkiem w moim stylu, lubię powieści YA w takim klimacie. Jednak stwierdziłam, że zanim kupię i przeczytam inne książki, należałoby przeczytać te, które sama mam.

Druga część Rosemary Beach spodobała mi się najbardziej z tych trzech. Nie zważałam przy niej ani na absurdalnie małe podobieństwo (ale jednak) do Greya. Nie była też tak banalna jak ostatnia część. Zacznijmy od nowa była banalna. Tak w zasadzie nie obraziłabym się, gdyby ktoś opowiedział mi fabułę i nie musiałabym jej czytać. Trochę mnie to wkurzyło, ale z drugiej strony - o czym tu jeszcze pisać? Tak właściwie wszystko rozwiązuje się w drugiej części i sama spodziewałam się, że ostatnia to będzie po prostu takie zakończenie, opowiedzenie, co się działo potem, jak poukładało się ich życie. Nawet ta odrobina dramatyzmu, którą Glines próbowała tutaj przemycić nie podziałała na mnie.

Dramatyzm pojawia się kiedy sprawy z Nan przybierają, jak dla mnie wiadomy i przewidywalny obrót. Niby są jakieś kłótnie, ale nie robiły na mnie wrażenia. Kiedy się wie, jak książka się musi skończyć (bo jakżeby inaczej?), zaskoczy nas tylko inne zakończenie. A co do Nan - jak ja nienawidzę tej dziewczyny! Jest najbardziej wkurzającą bohaterką, jaką znam. Najchętniej bym uderzyła jej głową o ścianę. Na myśl przychodzą mi same niecenzuralne określenia. Naprawdę. Doprowadzała mnie do szaleństwa. Prawie jak Chloe z Miraculus....

Książki Glines czyta mi się bardzo przyjemnie. To nie jest literatura wysokich lotów, brakuje trochę morałów i prawd życiowych, ale jej książki są idealne na wakacje, kiedy nasz mózg nie ma siły myśleć przez panujący upał. Można się bez problemu wyłączyć i nawet jeśli przyśniecie - nic się nie stanie. Idealne na odstresowanie, odpoczynek, gdzieś pomiędzy Szekspirem a Kochanowskim. 

Zacznijmy od nowa jest jednocześnie zakończeniem jednej trylogii, ale i początkiem dwóch kolejnych. Autorka umieszcza bardzo zachęcające zapowiedzi kolejnych powieści, przedstawia nam ich bohaterów i zaciekawia nas nimi. Ja sama nie byłam pewna, czy sięgać po kolejne książki, ale teraz już wiem, że będzie bardzo ciekawie. Trzeba tylko znaleźć czas i pieniądze...

Okładka książki Zacznijmy od nowa

Moja ocena: 8/10
Wyzwania: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

Tytuł oryg.: Forever Too Far
Seria/cykl: Rosemary Beach #3
Tłumaczenie: Agata Żbikowska
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 320
Gatunek: young adult
Cena det.: 34,90 zł
Kupisz: aros.pl
Data wyd.: 16.04.2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!