2015/02/07

[42. Filmowa Sobota] Dawno dawno temu

Moglibyście spodziewać się dzisiaj filmu "Trzy metry nad niebem", który oglądałam w niedzielę, ale jakoś tak wrażenia wyleciały mi z głowy i nie miałabym co napisać. Za to w ferie wzięło mnie na seriale, a w szczególności na jeden, który jakiś czas temu spisałam na straty i gdyby nie cudowni Jamie i Colin, nadal by tak było. Mowa oczywiście o "Dawno dawno temu", który stał się moim nałogiem w te ferie i generalnie daję radę z jednym sezonem na 2 dni. Co oznacza, że na początku przyszłego tygodnia wrócę do "Reign" i "Suits"...

O czym opowiada serial? Wyobraźcie sobie, że wszystkie baśniowe postaci, które znacie (tak Elsa z "Krainy Lodu" też) zostały zaklęte i przeniesione do miasteczka w stanie Maine. Zrobiła to naturalnie Zła Królowa, która nie mogła znieść szczęścia Śnieżki i księcia. Jednak im udało się uratować swoją córeczkę Emmę, która zaraz po narodzinach przeniosła się i dzięki temu uniknęła uwięzienia w Storybrooke. Niestety, ponieważ jest mała, nic nie wie. Przepowiednia mówi, że za dwadzieścia osiem lat wróci by ich wszystkich uratować. To jednak nie jest łatwe.

Emma owszem, przyjeżdża do Storybrooke ściągnięta tam przez swojego syna, którego dawno temu oddała do adopcji. Od razu spotyka się z namowami pani burmistrz do wyjazdu i odganianiem jej od Henry'ego. Chłopak wierzy, że mieszkańcy miasteczka to baśniowe postaci, co wzbudza niepokój Emmy. Również jego adopcyjna matka nie jest z tego zadowolona. Okazuje się jednak, że chłopiec ma rację, a w miasteczku znajdują się dwie osoby, które znają prawdę i które nie straciły pamięci.
Do "Dawno dawno temu" przekonała mnie przyjaciółka, która również go ogląda. Obejrzałam wtedy cztery odcinki, po czym porzuciłam go na rzecz innego. Stwierdziłam, że jest nudny, a Emma wkurzająca. Niedawno jednak zaczęłam uwielbiać Jamiego Dornana, a w teledysku do pewnej piosenki zobaczyłam świetnego Colina O'Donoghue, który również jest w obsadzie serialu. Wtedy postanowiłam wrócić i teraz nie mogę przestać oglądać. Serial naprawdę mnie wciągnął.

Cała historia jest bardzo ciekawa. Twórcy mieli naprawdę świetny pomysł żeby wrzucić wszystkie baśniowe postacie do jednej produkcji i przedstawić ich nieco zmienione historie. W każdym odcinku poznajemy bowiem historię innej postaci. Czasem te opowieści ciągną się kilka odcinków, czasem z przerwami. Równolegle z nimi toczy się akcja w Storybrooke, gdzie Emma próbuje rozwikłać tę zagadkę, zmagając się z codziennością. W ten sposób nie ma miejsca na nudę, a my z utrapieniem czekamy na wymarzone sceny.

Efekty specjalne, animacje - to wszystko jest wspaniałe. Twórcy utrzymują klimat baśni braci Grimm, jednocześnie robiąc z tego zwyczajny amerykański serial. To naprawdę świetna produkcja, ze świetnymi aktorami, wieloma wątkami i pomysłową fabułą. O ile Adam Horowitz i Edward Kitsis nie musieli zbytnio się namęczyć tworząc historie postaci (jedynie odrobinę je pozmieniali i nagięli do swoich potrzeb) to cała reszta wymagała nie lada wyobraźni. 

Oczywiście 7 odcinek pierwszego sezonu łamie serce i przez kolejne odcinki czuje się jego piętno (w chociażby kurtce), drugi sezon przywraca nam nadzieję, a co dopiero trzeci. Miłośnicy romantyzmu nie będą zawiedzeni. Ci, którzy lubią walkę i krętactwa - również. Każdy znajdzie coś dla siebie, każdy polubi jakąś postać. Ja oczywiście od razu zwróciłam uwagę na Łowcę i Haka. Kto Wam się spodoba/ł? Polecam.

Moja ocena: 6/6
Tytuł oryg.: Once upon a time
Twórcy: Adam Horowitz, Edward Kitsis 
Produkcja: USA
Rok produkcji: 2011-2015
Gatunek: dramat, fantasy, przygodowy
Czas odcinka: ok. 45 min (IV sezony po 22 odcinki)
Wersja językowa: lektor PL/napisy PL

16 komentarzy:

  1. Miałam okazje obejrzeć trzy odcinki tego serialu i podziękowałam. To nie dla mnie.. Wszystko wydawało mi sie być naciągane i jak dla mnie było zbyt wiele efektów specjalnych, które wyglądały nienaturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie ten serial mnie do siebie nie przyciąga do siebie, nawet pomimo twej opinii. Może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu jest na mojej liście seriali do oglądnięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten serial. Jestem ciekawa jaki będzie sezon 4B :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Obejrzałam pierwszy sezon i początek drugiego. Potem będę oglądała dalej ;)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzałam kilka odcinków, ale jakoś nie mogę się do niego przekonać... Z drugiej strony chciałabym dotrzeć do sezonu Elsy i Anny bo uwielbiam ,,Frozen". Jestem rozdarta... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądam serial, ale jak na razie utknęłam trzecim sezonie z braku czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczęłam to oglądać, ale... No właśnie! Miałam za dużo "ale", ten serial po prostu mi nie leżał. Choć wiem, że wiele osób go sobie chwali. Więc to chyba po prostu nie jest rzecz dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam nic o tym serialu, ale widzę, że jest naprawdę ciekawy. Muszę oglądnąć na wakacjach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresowałam się, może to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak mało czasu, a tu kolejny ciekawy serial :<

    OdpowiedzUsuń
  12. No niestety chyba ten serial jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie coś dla mnie! Jeśli znajdę trochę wolnego czasu, to z pewnością go poznam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na dzień dzisiejszy ten serial jest na mojej liście, bo aktualnie zbyt dużo oglądam seriali na raz aby zacząć ten ;;


    _____________________________________
    http://przez-zycie-z-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie oglądałam tego serialu. Jak na razie wolę nie zaczynać, bo fabuła wydaje się ciekawa, ale boję się, że mnie wciągnie :) A wtedy będzie masakra :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Serial oglądam już od dłuższego czasu, obejrzałam już kilka sezonów bardzo mnie zaciekawił i z niecierpliwością czekam na nowy sezon.

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!