2015/12/19

#61 Świąteczne filmy, które warto obejrzeć

Okres świąteczny to przede wszystkim dużo pracy: sprzątanie, załatwianie ostatnich spraw przed końcem roku, przyjazd/wyjazd do rodziny, przygotowywanie potraw, kupowanie prezentów. W tym wszystkim, chcąc nie chcąc, towarzyszą nam świąteczne piosenki. Jednak trzeba też pomyśleć trochę o sobie! Usiąść przed ekranem i zobaczyć jakiś fajny film o tematyce świątecznej. I wcale nie chodzi mi tu o Kevina....

"Home Alone", czy jak kto woli "Kevin sam w domu" już od wielu lat nie oglądam. Jak dla mnie ta komedia jest głupia i zupełnie nie oddaje ducha prawdziwych świąt. Bo co, rodzina jest tak zapracowana, że zapomina o swoim dziecku? Przecież to smutne, a ludzie się śmieją.... Od zeszłego roku poszukuję więc ciekawych filmów świątecznych. Znalazłam ich dosyć sporo, co mnie zaskoczyło, ponieważ starałam się szukać wśród tych, których nie emituje TV. 



12 choinek (2013)

Cheri Jameson, bibliotekarka z powołania, nie może pogodzić się z faktem, że budynek biblioteki został przeznaczony do wyburzenia. Przekonanie właściciela nieruchomości Tony'ego, by zmienił plany, okazuje się sporym wyzwaniem, ale przedsiębiorcza dziewczyna nie zamierza się łatwo poddać. Postanawia zorganizować przed świętami konkurs na najpiękniej ubraną choinkę, który ma przykuć uwagę lokalnych mediów i zmobilizować mieszkańców dzielnicy do walki o bibliotekę.


W zeszłym roku ten film mnie oczarował. Magia świąt + magia książek = coś niesamowitego. W dodatku wspaniali aktorzy, piękne piosenki.... Więcej o nim tutaj.





Królewskie święta (2014)

Książę Leopold, dziedzic tronu Cordinia, chce poślubić swoją miłość Emily Taylor młodą, skromną krawcową z Filadelfii. Przywozi ją do swojego rodzinnego domu (pałacu) na święta, po naleganiach matki. Królowa nie jest zachwycona dziewczyną. Od samego początku uważa ją za prostacką i pospolitą. Emily stara się przypodobać Izydorze, jednak ona jest nieugięta. Wkrótce w pałacu pojawia się dziecięta miłość Leopolda, Natasha, która jest ulubienicą królowej i idealną narzeczoną dla księcia. Emily coraz bardziej czuje, że tu nie pasuje...

Zobaczyłam ten film wczoraj i się zakochałam. Jest piękny. Taki bardzo prosty, z niezawiłą akcją, jednocześnie z królewskim motywem, który uwielbiam. Niesie piękne przesłanie i świąteczną atmosferę. Nic, tylko oglądać.





Rudolf Czerwononosy Renifer (1998)

Bożonarodzeniowa kreskówka dla całej rodziny. Historia Renifera Rudolfa, który przychodzi na świat z intensywnie błyszczącym, czerwonym nosem. Jego odmienność wzbudza zdziwienie rodziców i niechęć kolegów ze szkoły. Drwiny rówieśników oraz niemożność dostania się, wzorem ojca, do zaprzęgu Świętego Mikołaja, sprawiają, że postanawia uciec z domu. Wyrusza w świat, spotykając po drodze oddanych przyjaciół, z którymi przeżywa mnóstwo niezwykłych przygód. Kiedy jednak dowiaduje się, że jego serdecznej przyjaciółce, łani o imieniu Fiołek, grozi niebezpieczeństwo, decyduje się na powrót. Ratuje ją z opresji i zyskuje sympatię oraz zaufanie Świętego Mikołaja, który prosi go, by zechciał poprowadzić zaprzęg, oświetlając swoim nosem drogę w czasie burzy śnieżnej. Wszystko to przywraca Rudolfowi pewność siebie, sprawiając, że ta pouczająca baśń staje się opowieścią o potrzebie tolerancji i akceptacji, wbrew wszelkim odmiennościom.

Kiedy byłam mała, pamiętam, że co roku oglądaliśmy tą bajkę z bratem. Uwielbiałam ją. Mieliśmy również inną wersję przygód Rudolfa (Rudolf czerwononosy renifer i wyspa zaginionych zabawek), ale tamta nie podobała mi się tak bardzo. W tym roku Julka przypomniała mi o tej bajce i znowu ją sobie obejrzę. Nie ma to jak przyjaźń oraz radzenie sobie z odmiennością, w chłodny, świąteczny wieczór....




Świąteczna melodia (2012)

Dwoje nauczycieli muzyki - Ken i Diana - konkurują o tę samą posadę. Aby ją zdobyć, biorą udział w konkursie na świąteczną piosenkę razem ze swoimi uczniami. Oboje umawiają się przez internet na randkę w ciemno. Jak się okazuje - ze sobą. I to dwukrotnie. W ten sposób rodzi się między nimi uczucie, a konkurowanie przestaje być takie ważne. Również młodzież zbliża się do siebie...

Obejrzałam ten film dosłownie przed chwilą. Bardzo mi się spodobał, nie chodzi w nim bezpośrednio o święta, ale jednak czuje się tą atmosferę. Piękne wykonanie kolęd, ciekawa akcja, bardzo mądrzy bohaterowie i całkiem zabawne sytuacje. To dobra propozycja na świąteczny wieczór.





Z polecanych przeze mnie w tym roku filmów świątecznych to tyle, choć mam w planach obejrzenie kilku nowości w ciągu najbliższych tygodni. Jeżeli macie coś ciekawego do polecenia - napiszcie!

9 komentarzy:

  1. Gdy weszłam na bloga i zobaczyłam posta o świątecznych filmach, powiedziałam sobie: tylko nie Kevin, tylko nie Kevin... Tak! Zero Kevina. ^^ Filmy chętnie obejrzę, a Rudolfa może polecę młodszemu kuzynowi.
    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) nominowalam Cię do Grinch Book Tag - zapraszam do mnie dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetny Tag! Tak dawno nie oglądałam żadnego filmu, chyba sobie obejrzę dziś "Królewskie święta"!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś z mamą oglądałyśmy na jedynce taki piękny film o chorej kobiecie, której synek kupił na święta wymarzone baletki, choć ona już i tak nigdy w nich nie zatańczyła. Nie pamiętamy tytułu, ale moja mama co rok uważnie śledzi całą telegazetę mając nadzieję, że kiedyś puszczą jeszcze ten właśnie piękny, świąteczny film:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tytuł chyba najbardziej mnie zainteresował :) W ubiegłym roku w kinie obejrzałam "Listy do M.", komedia wokół której jest ostatnio ogromny szum, ale przyznać muszę, że wprowadziła mnie wówczas po trosze w tą specyficzną, świąteczną atmosferę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rudolf *U* Najlepsza bajka dzieciństwa ! O reszcie filmów nie słyszałam, polecę mojej siostrze maniaczek filmów. :D
    http://momentcatcher00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Z podanych przez ciebie filmów oglądałam tylko Rudolfa (jako dziecko). Czas to nadrobić :D
    Pozdrawiam :)
    http://fantastyczneksiazkix3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie od zawsze Święya ożego Narodzenia kojarzyły się z Rudolfem, hdyż w dzieciństwie mama zawsze włączała mi tą bajkę, gdy ubueraliśmy choinkę.
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam:
    kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Rety, myślałam, że oglądałam już wszystkie możliwe świąteczne filmy, a nie widziałam jeszcze żadnego z podanych przez Ciebie (oczywiście oprócz Rudolfa). Nie wiem, jak to się mogło stać. Trzeba będzie to nadrobić! :D

    http://thebookishcity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!