2015/03/15

185. Obietnica Łucji - Dorota Gąsiorowska

Łucja ucieka przed przeszłością. Dostaje propozycję pracy w małej miejscowości na Podkarpaciu i dostrzega w tym swoją szansę, aby zmienić coś w swoim życiu. Ludzie w Różanym Gaju okazują się bardzo mili i ciepło, choć z wielkim zainteresowaniem, przyjmują nową nauczycielkę historii. Kobieta poznaje w szkole jedenastoletnią Anię, która wydaje się być odzwierciedleniem jej samej z przeszłości. Okazuje się, że mama Ani, Ewa, jest ciężko chora i umierająca. Łucja postanawia pomagać Ani i Ewie, stopniowo zaprzyjaźniając się z obiema. Chora powierza jej sekret i prosi o odnalezienie ojca Ani. Łucja nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo sprawy się skomplikują, kiedy pozna Tomasza.

Choć nadal moją miłością jest fantastyka, coraz częściej zdarza mi się sięgać po książki obyczajowe. Staram się je dobierać tak, aby się na nich nie zawieźć i zwykle mi się udaje. "Obietnica Łucji" od razu mnie zaciekawiła tajemnicą przeszłości Łucji, poszukiwaniami ojca Ani i opisem, który mówi, że jest to opowieść o przeznaczeniu i miłości. I chociaż ostatnio za dużo w moich książkach jest miłości, postanowiłam zaryzykować. A nuż ta wyda się inna.

Autorka od samego początku nie owija w bawełnę. Nie trudzi się, by opisać szarą codzienność życia Łucji. Opowieść zaczyna się już kiedy kobieta wyrusza do Różanego Gaju. Kończy pewien rozdział w swoim życiu i zaczyna kolejny. A kiedy dociera do swojego nowego domu, wszystko dzieje się bardzo szybko. I to właśnie mi się bardzo podobało. Dorota Gąsiorowska nie zanudza nas powtarzającymi się opisami takich samych dni. Czasem wystarcza jej jeden akapit, aby opisać cały tydzień. Skupia się na ważnych wydarzeniach i rozmowach. Niektóre z nich mają duży wpływ na fabułę, jak np. spotkanie Tomasza. Inne pojawiają się ku pokrzepieniu duszy i serca, wprowadzając w nasze życie wiele pięknych prawd i rad.

Od samego początku było dla mnie oczywiste, że coś połączy Tomasza i Łucję. Jak to romantyczka, z niecierpliwością czekałam na momenty zbliżeń. Tutaj pojawia się plus dla tych, którzy jednak wolą powieść obyczajową, a nie romans: to uczucie jest bardzo subtelne, niemalże przez całą książkę nic specjalnego się nie dzieje. Mam oczywiście na myśli pocałunki, trzymanie się za ręce i to wszystko, co przychodzi nam na myśl, kiedy myślimy o romansie. Fabuła "Obietnicy Łucji" skupia się na czymś zupełnie innym niż wątek miłosny. Dzięki temu, możemy również dostrzec jak wspaniałe jest to uczucie, które dopiero co kiełkuje. 

W książce Doroty Gąsiorowskiej nie zabraknie również odrobiny tajemnicy i intrygi. Miejscowa "dziwaczka", Eleonora, wnosi w fabułę trochę znaków zapytania. Jest bardzo specyficzną osobą, która wydaje się wręcz pochodzić nie z tego świata. Właśnie ona jest najciekawszą postacią tej opowieści. Opowiada Łucji o pałacu Kreiwetsów oraz pani Lukrecji. Mówi zagadkami, co jeszcze bardziej sprawia, że wydaje się być jakąś czarodziejką. Intrygę zaś wprowadza Adela, która jest tutaj "czarnym charakterem". Jest zimna, wyrachowana, bezduszna i chce zawsze dostawać to, czego pragnie. Jednak później okazuje się, że wcale tak nie musi być.

Dorota Gąsiorowska w swojej powieści tworzy niepowtarzalny klimat. Różany Gaj to piękna miejscowość, w której mieszkają mili ludzie. Największym dowodem na to jest pani Matylda. Czytając, można poczuć zapachy pysznego jedzenia, wiosny i lata, tych wszystkich róż, usłyszeć śpiew ptaków i niezwykłą grę Tomasza. Miałam ochotę przenieść się w ten cudowny świat. Żałuję, że Różany Gaj tak naprawdę nie istnieje. Chętnie wybrałabym się tam w wakacje.

Wydawca zorganizował dosyć ciekawą akcję, która polegała na możliwości wymiany książki, jeżeli nam się nie spodobała. Wątpię, by ktoś chciał tę opowieść wymienić na inną. "Obietnica Łucji" to wspaniała historia o śmierci, szukaniu dobra, miłości, która pojawia się wtedy, kiedy już tracimy nadzieję, zapomnieniu, przebaczeniu i przeznaczeniu, które lubi trochę namieszać w naszym życiu. Polecam do kawy, do poduszki i do śniadania. W autobusie, pociągu, domu, u lekarza. Odprężcie się i poznajcie tą niezwykłą historię.

Moja ocena: 9/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu, Okładkowe love
Obietnica Łucji
Tytuł oryg.: Obietnica Łucji
Seria/cykl:
Tłumaczenie:
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 430
Gatunek: powieść obyczajowa, literatura kobieca
Cena detaliczna: 34,90 zł
Kupisz: aros.pl



Książka przeczytana dzięki uprzejmości
Znak literanova

9 komentarzy:

  1. Okładka faktycznie, przepiękna! Już sama ona skusiła mnie do przeczytania tej książki, a Twoja recenzja tylko mnie w tym utwierdziła! Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła się z nią zapoznać :)

    Swoją drogą, ale sympatycznie tu u Ciebie! :) Dawno mnie tu nie było i zmiany zdecydowanie na plus! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam. Powieść jest piękna. Serdecznie polecam wszystkim niezdecydowanym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka bardzo przypadła mi do gustu :) I bardzo się cieszę, że mamy takie debiutantki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już gdzieś czytałam o tej książce. A Twój opis mnie przekonał, że warto po nią sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Już gdzieś czytałam o tej książce. A Twój opis mnie przekonał, że warto po nią sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele dobrego czytam o "Łucji" i jestem coraz bardziej przekonana do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się książka bardzo podobała, taka lekka i spokojna. Czekam na inne autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio przekonałam się do tego typu książek, więc z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem oczarowana już samą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!