2014/10/31

Liebster Award, czyli "nie wiem, który to raz, ale mi się nudzi" ;)

Autorka bloga Sonrisa Art nominowała mnie do Liebster Blog Award, za co jej serdecznie dziękuję. Prawdę powiedziawszy, uratowała tym samym mnie przed kolejnym dniem bez posta, bo przy Halloweenowym popołudniu dopadł mnie straszny jesienny leń... Tak więc zamiast recenzji, której nie chciało mi się pisać macie kilka ciekawych faktów o mnie. Mam nadzieję, że to przybliży Wam trochę moją osobę :) A bannerek jest "podany dalej" od Justyny z  bloga Republika Kolorów, przez Sonrisę, do mnie. Taki różowiutki.


Jeszcze słowem wstępu przypomnę, na czym polega zabawa: osoba nominująca zadaje nominowanej 11 pytań, na które ta odpowiada. Potem nominuje kolejne 11 osób i zadaje im pytania, informując ich o tym. Nie można nominować bloga, który nas nominował. 

A więc pytania Sonrisy:

1. W jakiej epoce historycznej chciałabyś żyć? Czasy współczesne nie wchodzą w grę ;)
Hmmm, ciężko jest mi powiedzieć dokładnie, ponieważ jestem dosyć niezależną dziewczyną i trudno by mi było żyć w czasach, kiedy kobiety miały bardzo ograniczone prawa. Bardzo podobałoby mi się noszenie pięknych sukni, uczestniczenie w balach, polowaniach i życie na dworze królewskim, dlatego wybrałabym najpewniej oświecenie. Lubię, kiedy mogę korzystać z jakichś nowinek naukowych, więc chyba jest to uzasadniony wybór. Choć, jak wspomniałam, raczej nie ma epoki w przeszłości, która byłaby dla mnie idealna :)

2. Gdyby nasz kawałek świata nagle by gdzieś zniknął, gdzie (według Ciebie) znalazłabyś swoje miejsce?
Ciekawe pytanie. Hmm, ciężko na nie odpowiedzieć, bo nie wiem dokładnie, co masz na myśli. Myślę, że moje miejsce jest tam, gdzie są ludzie podobni do mnie: mole książkowe, które lubią dowiadywać się ciekawych rzeczy i słuchać różnej muzyki. Nie jestem kimś, do kogo wszyscy lgną, nie mam magnetycznej osobowości. Wolę czasem posiedzieć sama. Właśnie w takim otoczeniu chciałabym się znaleźć: ludzi, którzy zrozumieją, kiedy zechcę pobyć w samotności, ale którzy porozmawiają ze mną, gdy będę tego potrzebowała.

3. Z którą ze współczesnych postaci kultury i sztuki chciałabyś się spotkać?
Kolejne trudne pytanie! Ale bardzo ciekawe. Postawię tutaj na niebanalną odpowiedź, bo pewnie większość osób wymieni swój ulubiony zespół, pisarza, muzyka itd. Ja powiem: John Powell. Dlaczego? Bo uwielbiam jego ścieżki dźwiękowe. Pomagają mi się uspokoić lub nabrać ochoty do pracy. Świetnie się przy nich czyta. Idealnie pasują do filmów. Zakochałam się w muzyce do Jak wytresować smoka i Jak wytresować smoka 2. Chętnie również spotkałabym się z jakimś znanym, profesjonalnym fotografem i odbyła z nim indywidualne warsztaty. 

4. Jaki jest Twój ulubiony obraz/rzeźba/instalacja?
Lubię dużo obrazów i rzeźb. Nie potrafię wymienić jednego, ale też nie bardzo wymienię wszystkie z nazwy i twórcy. Wiem, że lubię panoramy miast. Ładne, przejrzyste obrazy. Nie lubię obrazów w stylu Picassa. Wolę dokładnie wiedzieć, co oglądam. Na przykład lubię obrazy Matejki. Zawsze dobrze mi się na nie patrzy. Byłam zachwycona obrazami na Zamku Królewskim. Są tam m.in. dzieła Bernarda Belotto. Mam w domu pocztówkę z reprodukcją obrazu "Widok na Krakowskie Przedmieście od strony Bramy Krakowskiej" i co jakiś czas ją sobie oglądam, bo podoba mi się styl. Tak samo lubię podobne obrazy przedstawiające bitwy. Kotłowanina ciał, mieczy, koni. Albo portrety konne lub zwykłe portrety. W pszczyńskim pałacu Książąt Pszczyńskich są bardzo ładne portrety.

5. Jaki kwiat, według Ciebie, najlepiej oddaje Twoją osobowość?
Nie wiem. Nigdy się nie zastanawiałam. Ale specjalnie sprawdziłam w Internecie (co byśmy bez niego zrobili?) i stwierdziłam, że mam w sobie charakter kilku kwiatów. Mam w sobie trochę z fiołka (niepoprawna marzycielka), z konwalii (czasem mam wrażenie, że wszyscy są lepsi ode mnie), goździka (kiedy wybucham, to tylko raz :D), oraz chabru (jestem nieśmiała, nawet najlepsza przyjaciółka nie zna wielu moich sekretów). Tak więc widzicie, że nie jestem jednym kwiatkiem, a całym bukietem :).

6. Co robisz, gdy masz taką naprawdę wolną chwilę?
W sumie nie mam naprawdę wolnych chwil. Czasami poświęcam czytanie na rzecz patrzenia w okno na dom naprzeciwko, który jest bardzo ładny, wygląda trochę jak dworek, otoczony jest drzewami i polami, a nieco z tyłu znajdują się stare zabudowania PGR-u. Wyobrażam sobie wtedy różne rzeczy, oddaję marzeniom, myślom. Często rodzą się wtedy wspaniałe pomysły, które mam zamiar w przyszłości ulokować w książkach :).

7. Czego nie możesz sobie odmówić podczas zakupów (w sklepie stacjonarnym lub internetowym)?
Chyba nie ma takiej rzeczy. Potrafię wejść do sklepu i kupić to, co muszę, ale zawsze są momenty, kiedy zatrzymuję się trochę dłużej przy jakiejś półce z fajnymi produktami i zastanawiam, czy nie kupić. Zwykle jest tak, że kiedy jestem w kinie, a u nas kino znajduje się w galerii handlowej, zaglądam do Empiku i bardzo często zdarza się, że wynoszę stamtąd choćby jedną rzecz. Dla mnie wizyta w kinie bez wizyty w księgarni jest jakbym w kinie nie była. Muszę chociaż popatrzeć na książki. A w Empiku często mają różne inne fajne rzeczy np. ostatnio było wszystko z sowami...

8. Najważniejsza rzecz w Twojej torebce to…
Oprócz portfela, telefonu i mini-kosmetyczki, którą często zabieram to jakiś notatnik i długopis lub ołówek. Lubię zapisywać sobie pomysły i ważne myśli, które wpadną mi do głowy podczas zakupów lub w podróży. Zawsze mam też słuchawki, na wypadek, gdybym miała dłużej czekać na autobus.

9. Od czego zaczynasz każdy dzień?
Naturalnie od zabiegów w łazience, choć u mnie zwykle jest to 10 minut poświęconych na mycie zębów i takie tam. Potem, kiedy już się ubiorę i zostanie mi trochę czasu, biorę do ręki książkę i trochę czytam. A potem jest szkoła...

10. Jaka postać (fikcyjna lub rzeczywista) najbardziej Cię inspiruje?
Mnóstwo osób. Przede wszystkim inspirują mnie osoby, które napisały i wydały własne książki, które zdobyły uznanie. Jest to Agnieszka Lingas-Łoniewska, na przykład. Ona inspiruje mnie najbardziej, bo mamy takie same imiona. Staram się robić wszystko, by kiedyś choć przez chwilę zabłysnąć na rynku książki. Zbieram pomysły, zapisuję je. Trochę tworzę. Nie wiem, czy to co piszę jest dobre i się przyjmie. Czasem wyobrażam sobie opinie na temat moich dzieł. A potem myślę, co by jeszcze poprawić, przypominam sobie o osobach, które postawiły los na loterii i wygrały i... mam ochotę pisać.

11. Wymarzony prezent od Mikołaja (może przeczyta?)…
Od Mikołaja na 6 grudnia to książka Włodka i Karola "Lekko Stronniczy - jeszcze więcej", ponieważ uwielbiam kanał chłopaków na youtube i chętnie poznam ich skryte myśli... A od Mikołaja na 24 grudnia - jakiejś trzy książki, pewnie będą to "Szukaj mnie wśród lawendy t. 1", "Ostatnia spowiedź" i "coś się wymyśli" :)


Przepraszam Cię, jeżeli źle napisałam Twój pseudonim, w sumie nie wiem, jaki on w końcu jest, bo znalazłam trzy różne... Mam nadzieję, że mnie uświadomisz ;)

Pytania strasznie trudne i strasznie ciekawe. Wybaczcie mi, że nie nominuję teraz żadnego bloga, ani nie zadam pytań, ale... oczy okularnika-krótkowidza wołają "ratunku" i muszę przerwać kilkugodzinne siedzenie przy komputerze. Obiecuję Wam, że jutro, przy podsumowaniu pojawią się pytania i nominowane blogi :)

8 komentarzy:

  1. Ja też lubię pogapić się na książki, których nie mgoę kupić. Wrodzony masochizm ;) A ze słuchawkami poza domem praktycznie się nie rozstaję, na czym ogromnie cierpi bateria telefonu.
    Kilka razy byłam nominowana do tej zabawy, ale teraz niw chce mi się już tworzyć postów i gdy spotyka mnie zaszczyt nominacji, to odpowiadam w komentarzach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę noszenia w torebce długopisu, ja nawet jak chodzę na studia, zapominam zabrać coś do pisania, za niedługo chyba już zapomnę jak się pisze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wieloma z tych pytań miałabym problemy :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Też noszę ze sobą zawsze długopis, nie wiadomo kiedy może się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ciekawe pytania, chociaż nad niektórymi musiałabym się trochę zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  6. O... Rzadko widuje się tak ciekawe pytania przy LA. Też nie chciałabym żyć w innych czasach, niż obecne, też nie rozstaję się z długopisem i notatnikiem. A chodzenie po empiku nawet jeśli nie robi się zakupów - zaczynam się zastanawiać, czy czasem nie wszystkie mole książkowe tak mają. Ale miło wiedzieć, że nie jestem osamotniona w tym upodobaniu :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również zażyczę sobie od Mikołaja książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bardzo dziękuje za odpowiedzi... A pseudonim napisałaś dobrze;) I ciesze się, ze uważasz moje pytania za ciekae;) Twoje odpowiedzi tez bardzo ciekawe były;))

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, uprzejmie proszę o zachowanie wszelkiej kultury w komentarzach. Każdy komentarz to uśmiech na mojej twarzy i zachęta, aby Wasze posty również komentować więc... do dzieła!